Przejdź do komentarzyzachod słońca i po
Tekst 65 z 133 ze zbioru: tęsknoty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-07-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń819


już niebo płonie

oranżem i złotem

słońce czepia się obłoków

ostatnimi promieniami

wilgoć nasącza rześkością powietrze

wiatr szeptem chwali

nadchodzący wieczór pełen tajemnic

jeszcze podziwiam szkarłatem malowane dalie

kłaniam się nasturcji

a już maciejka roztacza subtelny czar

za chwilę mrok wypełznie z pomiędzy śniących drzew

i głos puszczyka skala ciszę

czas powitać noc

nim powieki opadną

zaśnij


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
To piękny, bardzo ludzki w swym przesłaniu hymn na cześć mijającego dnia i - dużo szerzej - życia.

Skoro nawet /życiodajne/ Słońce z czasem zgaśnie /i zamieni się w czerwonego olbrzyma/

to co tu jeszcze wiele gadać...

;(
avatar
czas powitać noc
nim powieki opadną

zaśnij
© 2010-2016 by Creative Media
×