Przejdź do komentarzyCiekawość natury
Tekst 81 z 86 ze zbioru: Co w przyrodzie piszczy
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formaproza
Data dodania2020-08-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń85

Ciekawość natury...


Ciekawość natury mama mi w genach dała. A fotografowanie jej to moja pasja. Fotografuję od dziecka. Już jako 8-latka miałam swój własny aparat fotograficzny. Фед-2. Rodzice kupili mi go w czasie naszej retrospektywnej podróży po Podolu. Najdłużej byliśmy wtedy w Zbarażu, w rodzinnym mieście Ojca. To właśnie tam połknęłam bakcyla fotografowania i zaczęłam uwieczniać wszystko, co tylko wpadło mi w oko, zwłaszcza świat roślin i zwierząt.

Nigdy się żadnych technik fotografowania jednak nie uczyłam. Może to i głupie, ale nie chcę, by technika miała wpływ na moją wrażliwość i wyobraźnię. Wolę, by pozostały dziewicze.

Uwieczniam tylko takie obrazki, które zachwycą moje oko i serce wzruszą. Osoby o podobnej wrażliwości zawsze znajdą w nich coś, co i im przypadnie do serca. Nacieszy oko i pobudzi wyobraźnię... I bardzo mnie to cieszy.

Z aparatem fotograficznym (już nawet nie pamiętam ile ich miałam) nie rozstaję się nigdy. Bo a nuż gdzieś nadarzy się jakaś okazja na ciekawą, jedyną w swoim rodzaju fotkę.




  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo ciekawa i fascynująca pzsja. Przed "ile" przydałby się przecinek.
avatar
Janko, miło mi, że Ci się spodobała. Jasne, przecinek powinien być. ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×