Przejdź do komentarzyO Powstaniu- czyli krótka analiza polityczna
Tekst 69 z 86 ze zbioru: Prawda ponad wszystko
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-08-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń378

O Powstaniu- czyli krótka analiza polityczna




W wielkiej polityce nic nie dzieje się przypadkiem.


Postawa Francji i Anglii w 39 roku jak i szybkie podpisanie sojuszu z W Brytanią miały swoje uzasadnienie oraz długo i krótko terminowe cele i były w interesie zachodu. To oczywiste a nawet banalne- tak jak czerwony dywan i orkiestra, która to przywitała ministra Becka na dworcu w Londynie , który to podpisał  tą śmieszną umowę z przestraszonym Imperium Brytyjskim.


I dam sobie rękę odciąć że w Warszawie było sporo ludzi którzy rozumieli że Polska zostanie rzucona na pożarcie dla Hitlera i Stalina by państwa zachodu mogły się przygotować.


Tamtejsze światowe służby brały mocno pod uwagę upadek Francji i pozostanie Anglii w samotności. To oczywiste, że prowadzono wnikliwe analizy w sztabach stolic Europejskich oraz posiadano całą masę szczegółowych informacji od nastrojów w armii francuskiej do możliwości prowadzenia długotrwałej wojny.


I w tych analizach było oczywiste, że Polska w tej wojnie spełni rolę, jaką właśnie spełniła – bufora , katalizator -  itp.( tu brakuje mi trafnego sformułowania - ale chyba wszyscy rozumieją )


W ten a nie inny sposób należy prawidłowo oceniać tamten czas, co zresztą wielu historyków potwierdza i nie stanowi to jakiegoś specjalnego dylematu.


To wprowadzenie wydaje mi się potrzebne by prawidłowo ocenić tło polityczne Powstania Warszawskiego a było ono wydaje mi się bliźniaczo podobne do tego z 39 roku .


Upadek Hitlera wówczas był już praktycznie przesądzony i z całą pewnością analitycy sztabowi tworzyli nowe, możliwe symulacje oraz analizy przyszłych podziałów, okupacji itp.




No dla przypomnienia powstanie rozpoczyna się  pierwszego sierpnia a Rosjanie dwa dni wcześniej zajmują Siedlce, czyli są już bardzo blisko. A Niemcy szykują się do obrony na linii Wisły.




A co dzieje się na froncie zachodnim – ano Brytyjczycy , Amerykanie i cała reszta,- jest za przeproszeniem w ,,ciemnej dupie,, i dopiero co wylądowali w Normandii.  Ba- nawet Paryża jeszcze nie zajęli. Dopiero 18-go sierpnia  wybucha powstanie w Paryżu a  25-go zostaje wyzwolony.


Na południowym froncie  alianci dopiero ściągają wojsko pod linię Gotów co i tak jest bez specjalnego strategicznego znaczenia bo dalej są Alpy. A do Berlina z karzdej strony daleko.


Wnioskując to Sowieci nasi niedawni wrogowie mają ogromną przewagę i jak się sprężą to dojdą do Morza Północnego .


I taki to obraz analizowały sztaby i specjaliści doskonale zdawali sobie sprawę, że Stalinowi nie należy ufać, co do ustaleń Jałtańskich – itp. W polityce to oczywiste że rządzi prawo faktów dokonanych.


Pozostaje spowolnić pochód Rosjan za pomocą Polaków – i tak powstaje decyzja o Powstaniu . To z  tych powodów właśnie,-  popchnięto Polaków  ---- tak jak w 39.


To podział łupów wojennych oraz podział terenów Niemiec, – czyli przyszły podział polityczny Europy powojennej był czynnikiem najważniejszym w genezie Powstania Warszawskiego- a nie determinacja ludności zgnębionej Warszawy. To komu przypadnie Polska było już przesądzone, chodziło tu tylko o zachodnią Europę . A Stalin nie pomoże powstańcom - bo i po co? Jakby mógł to zrobiłby pewnie drugi Katyń dla Polaczków.


Zatem w trzydziestym dziewiątym Polacy spowolnili marsz Niemców a w czterdziestym czwartym Ruskich. Co oznacza, że byliśmy tylko pionkiem na mapie, którym przesuwały obce mocarstwa nie licząc się z naszym przerażającym położeniem .


Dodam jeszcze że obecnie też - mało mamy do powiedzenia .




  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Rosyjscy historycy ( np. Mark Sołonin) piszą, że Stalin tak szafował zasobami ludzkimi, że w 1944 już ich nie miał. Trochę pomogło przytulenie Rumunów. A potem wyciągali zeków z łagrów.
Amerykanie byli przerażeni wielkością strat w walkach na Pacyfiku. Brytyjczycy walczyli cudzymi rękoma, a tych też zaczynało brakować.
Niemiecka gospodarka wciąż się rozpędzała - nowe bronie w coraz większych ilościach docierały na front.
W styczniu 1945 wciąż jeszcze wszystko nie było przesądzone. A latem roku poprzedniego? Jeszcze wszystko mogło się zdarzyć.
avatar
A wiesz Branimirze że chciałbym dopaść jakąś sensowną publikację co do zasobów Sowietów bo wydają się niby nieograniczone - ale bez przesady wszystko jest ograniczone.
I lubię takie komentarze - fachowe i treściwe .
Choć mam inne zdanie co do upadku Hitlera. Trzy fronty i na każdym porażki - nie było szans .
avatar
Właśnie czytałem o Indyjskiej Armii Narodowej - przełom 44/45 to potężna ofensywa japońska i wdarcie się do Indii, gdzie indyjscy sojusznicy Japonii tworzą swoje władze tymczasowe na wyzwolonych/ zajętych terenach. Ktoś - poza siecią - o tym mówi? Oglądam dokumenty w tv, a tam ładne zdjęcia, ale gówniany przekaz. Karmią nas mitami, a nie faktami.
A schwytanych Hindusów przed sądem broni Jawarlah Nehru.
avatar
A tego nie wiedziałem .... Dzięki.
Tu też miałem niedopowiedzenia bo tak sobie Indie oddali ? ...
avatar
Jest takie pojęcie jak pyrrusowe zwycięstwo - kontratakujący w Ardenach alianci ponoszą większe straty od tych jakich doznali w obronie. A Brytyjczycy tereny w północnych Indiach utracili - by w 1945 je odzyskać i wedrzeć się do Birmy. Że Niemcy w 1945 się cofali? Ale jakim kosztem? Dzienne straty Armii Czerwonej po wkroczeniu na tereny Rzeszy wzrosły z 6,9 tysiąca zabitych do ponad 7 tysięcy. Koszty zwycięstwa niebezpiecznie rosły.
Dlatego czyn taki jak powstanie warszawskie jest tak ważny - oni dobijali potwora z innej strony, tak aby to jeszcze szybciej się skończyło.
avatar
UWAGA

Do podziału zwycięskich powojennych łupów w 1945 r. dopuszczono

otwarcie, na oczach całego świata kolaborującą z Hitlerem Francję,

a nie Polaków, którzy przez całe 6 lat okupacji w ramach podziemia, organizacji bojowych takich jak Armia Ludowa, Bataliony Chłopskie, Armia Krajowa, Gryf Pomorski itp., itd. walczyli jak tygrys na wszystkich frontach wojennych ówczesnej Matki Ziemi - i ponieśli

najdotkliwsze

w ludziach i w substancji miejskiej

straty. Nie było na świecie innego państwa, które ucierpiałoby od nas bardziej!

Polityka z prawem i sprawiedliwością NIE MA nic wspólnego
avatar
W imieniu jakżeż zwycięskiej Francji akt kapitulacji III Rzeszy podpisał także gen. Tassigny.

Takim sposobem Francja stała się 4. mocarstwem świata, przydzielono jej też strefę okupacyjną w Berlinie.

Rozentuzjazmowany, witający hitlerowców kwiatami Paryż - i powalona na wszystkie kolana spopielona Warszawa

to DWIE diametralnie różne strategie przetrwania dwóch różnych chrześcijańskich narodów.

Która z nich per saldo sięga po wszelkie honory, gratyfikacje - i profity, a która odchodzi z nosem na kwintę i z kwitkiem??
© 2010-2016 by Creative Media
×