Przejdź do komentarzyBAŁWAN
Tekst 67 z 186 ze zbioru: okolicznościowe
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-12-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń424

~~ 

Już dwa dni śniegu tej zimy było 

- zlepię bałwana z potrzebą miłą, 

by rozweselał widok za oknem. 


Lecz dziś od rana znów w deszczu moknę, 

więc nic z pomysłu na rzeźbę w śniegu. 


Poszedłem spotkać swoich kolegów 

- i muszę przyznać, że było warto .. 


Po chwili bowiem z gorzałki kwartą 

w swoim żołądku (pewno i głowie) 

- więc piszę bzdury - słowo po słowie, 

by tym sposobem zlepić bałwana 

z samego siebie. I to już z rana .. 

~~

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Spotykanie kolegów skutkuje groźnym dla wszystkich stanem wskazującym na spożycie, to może już lepiej przerzucić się na bardziej prozdrotowotne koleżanki??
avatar
Nie rób "z się" bałwana!
Nie chodź na czworakach -
Padnij na kolana,
Poproś Ją o rękę!
Zosia jest kochana.
avatar
Stany wskazujące na spożycie
- ja z nimi czuję się znakomicie
nie słysząc kobiet gderania.
Z tymi zaś w łoże .. bez spania.
© 2010-2016 by Creative Media
×