Przejdź do komentarzyW oczekiwaniu na nocny autobus
Tekst 3 z 3 ze zbioru: magia komunikacji miejskiej
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2022-05-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń54

Przemyty deszczem asfalt po burzy,

wieczorną porą gwiazdy pomnożył.

Depczę stopami wśród konstelacji.

Ta noc sierpniowa, jakże odurza.


Hen z nieba pędzą, z przepastną gracją,

czarowne roje ognistym kurzem.

Świecą kałuże, gdy na chodniku

płonącym krzewem wrastam po cichu.


I niech się spóźnia ten mój autobus.

Lęk gdzieś już odszedł, a może czmychnął.

Kolacji nie zjem, ale mam powód,

żeby dziś później wrócić do domu.


W oddali widzę świetliste ślepia,

jak twoje oczy zanim się przymkną,

kiedy powieki sen dobry zlepia.

Powóz nadjeżdża, nie możesz czekać.





  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobrze, że jesteś.
avatar
Niw mogę uwierzyć, wreszcie odrobina klasyki i rymowanek,
a na deser 13-tego i piątek. Fajny wiersz, przeczytałem z przyjemnością.

Mam nadzieję, że pozostaniesz na dłużej :)
avatar
Z nieustającym podziwem dla Maestra :-)
© 2010-2016 by Creative Media
×