Przejdź do komentarzyBrytyjskie obozy koncentracyjne
Tekst 19 z 21 ze zbioru: brutalna biblioteka
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2024-02-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń125

BRYTYJSKIE OBOZY KONCENTRACYJNE

Taki wujkowi google podałem temat do wyszukania i on mi znalazł artykuły na ten temat. Kilka z nich dotyczyło tych brytyjskich prototypowych rozwiązań stosowanych w czasie wojen burskich, ale większość opowiadała o Wyspach Normandzkich w czasie drugiej wojny światowej.

Nikt się na takie sformułowanie nie oburza – w przeciwieństwie do bulwersującego „polskie obozy koncentracyjne” – bo jest tu dość istotna różnica, o której opowiem nieco dalej w głąb tekstu.


W opracowaniach historycznych dość rzadko wspomina się o niemieckich operacjach desantowych w czasie II wojny światowej, no może poza desantem na Krecie w 1941 i uderzeniu na Norwegię w 1940. Te były spektakularne. Ale spróbujcie coś znaleźć o desantach na Wyspy Normandzkie w 1940, albo Alandzkie w 1941. Te pierwsze Niemcy zdobyli w 1940 tuż po pokonaniu Francji ( w czasie od 16 maja do 8 lipca 1940). Nie był to wielki wysiłek, bo Wielka Brytania odstąpiła od ich obrony – nie są im konieczne do walki, zaś Niemcy zapragnęli je mieć – są im konieczne jako wstęp do podbicia Anglii. W efekcie w historii mamy próbkę tego jak wyglądałaby niemiecka okupacja Wielkiej Brytanii. Jest tu kilka intrygujących aspektów, ale do nich wrócę potem.

Niemcy więc wylądowali, bez konieczności toczenia krwawych walk, a gdy mieli już Wyspy Normandzkie w swym posiadaniu postanowili je ufortyfikować. Tym zajmowała Organisation Todt, chętnie korzystająca z popularnej w Niemczech pracy przymusowej ( nie była to jedynie wykorzystywana forma organizacji pracy, ale wykorzystywana najchętniej – bo tanio). Aby więc ufortyfikować wyspy Organizacja Todt stworzyła na jednej z wysp, Alderney – trzeciej co do wielkości po Jersey i Guernsey, 4 obozy pracy: Borkom, Helgoland, Sylt i Norderney. Rozpoczęły one działanie na początku 1942. Niemcy wysiedlili z wyspy ludność miejscową w ilości ok. 1400 osób i rozpoczęli prace fortyfikacyjne. W 1943 dwa ostatnie obozy przejmuje SS i zmienia je w obozy koncentracyjne. Przewinęło się przez nie ok. 6000 osób. Większość z nich to polscy, rosyjscy i ukraińscy jeńcy wojenni, a poza tym francuscy Żydzi, niemieccy i hiszpańscy więźniowie polityczni – w sumie reprezentowali oni 27 narodowości. Około tysiąca z nich zginęło na wyspach, większość właśnie w obozach koncentracyjnych. Różnica miedzy obozem pracy a obozem koncentracyjnym polegała na ich istocie działania. Praca przymusowa z zasady polegała na długotrwałym wykorzystywaniu bardzo tanich w eksploatacji pracowników. Obóz koncentracyjny to praca niewolnicza dążąca ze swej istoty  do zużycia pracowników tak szybko i efektywnie jak to tylko możliwe ( tu: 12% zabitych/ zużytych do cna ).


W 1944, dokonując inwazji na kontynent, alianci olali Wyspy Normandzkie, ominęli je, wzięli w nawias. Wyspy Normandzkie skapitulowały 16. 05. 1945 jako ostatni bastion niemieckiego panowania w Europie.

Brytyjczycy zbadali temat. Oficer wywiadu, kpt. Theodor Plancheff zebrał relacje (ponad 3000) od więźniów, niemieckich żołnierzy i mieszkańców, a potem sporządził raport na ten temat. Jest w nim lista personelu i zbrodni im przypisanych. Jako że większość ofiar to mieszkańcy ZSRR, raport jest udostępniony temu państwu. I tam, w ich archiwach jest do wglądu, bo Wielka Brytania utajnia ten raport do 2045 roku i nie podejmuje prób ścigania sprawców, uzasadniając to tym, że większość ofiar to obywatele ZSRR. Kilku sprawców jest sądzonych przez sądy francuskie ( bo w końcu ci zabici to byli m. in. Francuzi). Może zadziałał tu wstyd.


Ludność Wysp Normandzkich wówczas to kilkanaście tysięcy osób. Może nie jest to licząca się próbka, ale to jak wyglądała okupacja tej części Wielkiej Brytanii może nam wiele powiedzieć – pokazać różnicę między tamtymi krajami a Polską. Niemcy zresztą traktowali nas inaczej.

Kilkanaście tysięcy osób – taka populacja, a w niej w czasie okupacji rodzi się 800 dzieci w wyniku, jak nazwali to Francuzi, „kolaboracji horyzontalnej”.

Nikt tak sprawnie i szybko nie odpowiedział na niemieckie żądanie wydania Żydów jak Brytyjczycy. Taki test. Czesi byli powściągliwi, Polacy w ogóle nie byli o to pytani – Niemcy sobie sami brali. Francuzi swych Żydów wyłapali ( okrutne to było), a potem dopytywali: facetów zabieracie, a zostawicie nam kobiety i dzieci i my będziemy musieli je utrzymywać? Weźcie ich wszystkich! Słowacy ( rząd księdza katolickiego - ! – Josefa Tiso) postanowili dopłacić Niemcom po 50 koron za głowę – żeby oni na pewno nie wrócili.

A jak zrobili to Brytyjczycy? Było ich 12 zlokalizowanych ( 4 plus ośmiu). Brytyjczycy, gdy tylko Niemcy tego zachcieli, ich pozbierali. Niemcy 4 zabrali, po 8 się nie zgłosili.

( Po wojnie Polska stała się znana jako kraj antysemicki. Mieszkam w Kielcach – pogrom 1946. A kto słyszał o pogromie w Birmingham w 1947? Spalona synagoga, ofiary śmiertelne… Do Kielc młodzi Żydzi przyjeżdżają w rocznicę, a do Wielkiej Brytanii? )


Na Guernsey stacjonował 823 Gruziński Batalion Piechoty. Może te 800 plus to nie tylko niemiecka robota. Ale , tak, niemieccy żołnierze z garnizonu, nudnego, i miejscowe dziewczęta, którym najciekawszych rówieśników zmobilizowano czas jakiś temu.


To co? Biorą na siebie część winy? „Polskie obozy koncentracyjne” jest dla nas tak bulwersujące, że użycie boli, stąd te protesty. Bo to nie my, nie z własnej woli, nie nasz pomysł. Razi mnie to hasło – „polskie”. Tylko dlatego, że na naszym terenie okupant je zlokalizował. Od czasu do czasu robi się o tym głośno, procesach o przeprosiny i zwlekaniu niemieckich sądów. Po wojnie peerelowscy funkcjonariusze dościgli wielu funkcjonariuszy obozowych. Były kaesy.

A Brytyjczycy uznali, że to nie ich sprawa, bo dotyczyło to obywateli ZSRR, choć te morderstwa i inne przestępstwa odbywały się na terenie Wielkiej Brytanii. I nic. Utajniony raport. Do 2045. Czyszczą sobie przez ten czas sumienia?

Polskie jest wyraźne: TO NIE JA.

Brytyjczycy się do tych swoich wstydliwości nie przyznają. Nie mówią o nich. Musiało być fajnie.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Inna skala problematyki, inna Czasoprzestrzeń. Imperium brytyjskie rozpoczęło swój lawinowy rozpad w latach 30. XX wieku,

/kiedy wolność uzyskały ogromna Kanada, wielka Australia, Nowa Zelandia i Unia Południowoafrykańska/

wciąż jednak żyli Brytyjczycy, którzy

także w trakcie 2. wojny światowej i dziesięciolecia później

/kiedy utracili kolejne wielkie terytoria: Indie, Pakistan, Cejlon i Irlandię/

nadal mentalnie aż po grób-mogiłę trwali w iluzji swojej wielkomocarstwowości.

Dzisiaj Wielka /tylko z nazwy/ Brytania jest

MNIEJSZA

od Polski
avatar
Przekonanie Brytyjczyków o ich "lepszości" swoje źródła ma w wyssanym mleku matki.

Brexit jest naturalnym tego /przekonania/ pokłosiem.

D Z I S I A J miliony "obcych" na W-pach Brytyjskich - to dla rdzennych Anglików ich pozgonne
avatar
Co do tego mają "brytyjskie" obozy niemieckie?

M A J Ą
avatar
Genocide, czyli ludobójstwo pochodzi z angielskiego. Brytyjczycy dokonywali masowych zbrodni na Irlandczykach, później w Indiach na Hindusach, w Kenii na Afrykańczykach, w Australii na Aborygenach, w Ameryce na Indianach.
© 2010-2016 by Creative Media
×