| Autor | |
| Gatunek | obyczajowe |
| Forma | utwór dramatyczny |
| Data dodania | 2026-03-12 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 50 |

Klaudia Rogowicz
Oto szkoła!
Występują:
Profesor Walant
Marcel
Anka
Tomasz
Noemi
Emil
Daniel
Gej 1, 2 i 3
Dramat w jednym akcie
Scena 1
W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Gliwicach trwa lekcja zapoznawcza z nowym nauczycielem, Profesorem Walantem.
Profesor
Poprawiając włosy
Nazywam się Dominik Walant, ukończyłem studia polonistyczne w Poznaniu. Ostatnio pracowałem jako lektor naszej pięknej mowy w Papui Nowej Gwinei, jakie miałem przygody! W dżungli złapali mnie ludożercy ale uratowała mnie dzika świnia.
Uczniowie śmieją się.
Ale kły miała takie, że trzech kanibali nadziała za jednym razem!
Tomasz
Co Panu za dropsy sprzedali w tej dżungli?
Profesor
Betel, mój drogi. A tak na poważnie, to nie bierzcie narkotyków i nie uprawiajcie seksu, bo będziecie mieć obwisłe ciała.
Emil
Ja mam…
Tomasz
Akurat! Widziałem w szatni!
Profesor
I ta dzika świnia wzięła mnie na grzbiet i zabrała nad morze. Z radości złożyłem ją w ofierze bogu-ośmiornicy.
Anna
A miał Pan przygodę innego rodzaju?
Profesor
zawstydzony
Nie jedną, byłem na wyspach Trobrianda.
Zagląda do dziennika.
Dość tych opowieści, powiedzcie coś o sobie, niech zacznie Marcel!
Marcel
Moim bohaterem jest general hm…
Tomasz
Jo napot kivanok!
Profesor
Nie znam amazońskiego.
Tomasz z patosem i egzaltacją recytuje „Bema pamięci żałobny rapsod”.
Profesor
Ładnie Marcel, kim chcesz zostać?
Marcel
Dyrektorem w firmie taty. Teraz jest w Tanzanii i buduje wieżowce.
Tomasz
Chyba lepianki z łajna, a Sylwiusz to jego imię zakonne!
Marcel mierzy go wzrokiem, potem kryje twarz w dłoniach.
Profesor
Marcel, to nie ten budynek!
Zerka do dziennika.
Teraz Anka!
Anka
Chcę zostać znaną pisarką awangardową, a najbardziej lubię orgie!
Profesor
A teraz Tomasz!
Tomasz
Lubię grać w gry i oglądać pornosy. Chcę zostać podróżnikiem i mieszkać w Bangkoku.
Emil
To byś pół kasy puścił!
Profesor
Polecam Phuket, lepszy towar.
Patrzy do dziennika.
A Noemi?
Noemi
Lubię czytać Wyspiańskiego, uwielbiam go duszą, ciałem i umysłem. Chciałabym być dramatopisarką.
Profesor
Z „Wesela” na pewno będzie szóstka.
Noemi
Wolę „Klątwę” i „Warszawiankę”.
Tomasz
Noemi, masz mokre sny?
Noemi wygląda na zawstydzoną.
On w niebie ma jak w Tajlandii!
Noemi
Zatykając uszy
Przymknij się!
Profesor
A ty, Daniel?
Daniel
Jestem gejem i chcę być znanym piosenkarzem.
Tomasz
Lepiej idź do kotłowni!
Daniel
Co ty gadasz?!
Tomasz
Tam się schodzą pedały z naszej szkoły!
Anka
Mogę Cię zapoznać z moim kumplem, akurat jest wolny.
Daniel
Nie, dziękuję.
Profesor
Na pracę domową macie…
Słychać dzwonek
Tomasz
Czas na wino!
Wszyscy szybko wybiegają z klasy, profesor biegnie za nimi.
Scena 2
Na korytarzu zbudowanym w stylu neogotyckim siedzą Noemi i Marcel. Przeglądają „Możliwość Wyspy” Houellebecqa.
Noemi
Nieśmiertelność musi być koszmarem, jaki sens ma wtedy miłość?
Marcel
Wierzysz w reinkarnację?
Noemi
Kręcąc głową
Nigdy nie byłam miłośniczką tych bzdur!
Marcel
Byłem u wróża i powiedział mi ,że w poprzednim wcieleniu byłem owsikiem w odbycie Ludwika XIV-ego.
Noemi
Zatykając usta
Musiało ostro śmierdzieć!
Marcel
Od zawsze gówno za mną chodzi. A Tobie powiedział, że byłaś muchą, która przysiadła na gównie Arcyksięcia Franciszka Ferdynanda.
Noemi
Marzę o wyjeździe do Sarajewa ale to raczej nie ma związku.
Marcel
W następnym mam być śmiercionośną bakterią, a ty żulem z Marsa.
Noemi
Lubię czerwony ale nie chciałabym grzebać w tych kanałach.
Marcel
Wierzysz w utopca?
Noemi
Sto razy bardziej niż w ludzką sprawiedliwość.
Marcelowi spod koszuli wysuwa się naszyjnik z afrykańskich koralików, Noemi patrzy nań zaciekawiona.
Marcel
Plemiona ze Wschodniej Tanzanii noszą je przy okazji świąt.
Noemi
Wierzysz w końcu w tą reinkarnację?
Marcel
Niczego nie ma, wiem, że się obrazisz, czcicielko Swedenborga!
Noemi
Gdyby Twój ojciec się dowiedział, to by Cię sprał na kwaśne jabłko!
Marcel
Z drugiej strony, przywozi mi różne rzeczy. Gdy pytam o niego matkę, mówi, że to było przelotne, włącza telewizor i ogląda seriale.
Noemi
Moi nie wiedzą, choć raz brat znalazł mój pamiętnik ale zaraz go zwrócił, bo go postraszyłam ,że powiem rodzicom, że ogląda świerszczyki. Kiedyś miałam obsesję na punkcie Tetmajera i Sobieskiego ale trochę mi przeszło, choć czasami zdarza mi się do nich wzdychać.
Marcel
A w jaki sposób uwielbiasz go ciałem?
Noemi
Wstaje wściekła.
Jesteś taki sam jak Tomasz!
Marcel
Nie dąsaj się, królewno!
Noemi
Powiem wszystkim ,że zbierasz figurki z Kinder Niespodzianki. A Twojemu tatusiowi napiszę, że uwielbiasz Bema i jesteś ateistą!
Marcel
Agnostykiem!
Noemi
Twojej dziewczynie powiem, że masturbujesz się, patrząc na Charlize Theron!
Marcel
Nie!
Kłócą się cytatami z „Warszawianki” Wyspiańskiego. Noemi bije Marcela po twarzy.
Marcel
Jeszcze pożałujesz!
Noemi wychodzi z gestem wiktorii.
Scena 3
Szkolna toaleta, siedzi w niej Anka i pali papierosa.
Anka
Trzydzieści na jeden, dwa na siedem, to jest szczęk muru, na którym stoję, burzę go słowami „ ABC, staje się!”. Potem wywieszam biała flagę i nikt mi nie zwraca uwagi.
Zapalając papierosa
Wiersz idealny!
Marcel
Wchodząc do środka
Noemi mi przywaliła!
Anka
Ty facet czy baba?
Marcel
Nie dość ,że dziewica, to i suka!
Anka
Noemi zawsze dziewica, póki Wyspiańskiego nie spotka, co za element społeczny!
Marcel
Tatuś się ucieszy, jak ją zgnoję w liście. Obraziła moją rodzinę, niech teraz ma za swoje!
Anka
prowokacyjnie.
Idziesz na strych?
Marcel
Nie mam gumy.
Anka
Spotykamy się tam wieczorem, zaraz po gejach, och zapomniałam, przecież mają kotłownię! Będą Tomek i Emil!
Marcel
Nie wiem…
Anka
Biorąc go pod ramię
Idziesz, idziesz!
Marcel
Dobrze, dobrze!
Wychodzą zadowoleni, napotykają Tomasza.
Tomasz
Za kogo tatuś ma mszę?
Anka
Zostaw go!
Tomasz
On i ty? To chyba są jaja!
Anka
Pokłócił się z Noemi.
Marcel
Wiesz, jaka to zarozumiała suka?!
Tomasz
Będziesz udawał Wyspiańskiego, a my zajmiemy się resztą.
Marcel
Wchodzę w to!
Anka przybija mu piątkę.
Tomasz
Ale będzie akcja!
Anka
Już wiedze tę jej podnieconą minę!
Tomasz
Wręcz marzę o tym!
Słychać dzwonek
Anka, Tomasz i Marcel
Ochy, achy i inne sprawy, niech się Noemi raz dobrze zabawi.
Tak najlepiej nabić ją w butelkę!
Przy Wyspiańskim założy swą najlepszą sukienkę!
Ochy, achy, para buch!
Nie chcemy jej i tych pedałów ale już!
Idą korytarzem i powtarzają wcześniejszą frazę po kilka razy.
Scena 4
W kotłowni zbierają się geje, siedzą przy prowizorycznym stoliku, rozmawiają.
Gej 1
Może jutro wypad do Katowic?
Gej 2
Mam już kogoś!
Gej 3
Ja też!
Gej 1
Ale wypilibyśmy tylko piwo i potańczyli!
Gej 2
Pod warunkiem, że weźmiemy swoich chłopaków!
Gej 1
To nie amory, tylko zabawa!
Gej 2
Po tym, jak w tamtym roku nasz Panzerpenis się rozleciał i poważnie ranił trzy osoby, cały Berlin o nas plotkował!
Gej 1
Ale swoich chłopaków chyba nie bierzecie na studniówkę?
Gej 2 i 3
Nie jesteśmy takimi hipokrytami jak ty, który pójdziesz z jakąś cizią z Internetu!
Gej 1
Zobaczycie, wyrwę prawdziwego miśka!
Gej 2
Wiem, że skórzak z Ciebie i nie w smak Ci nasze towarzystwo!
Gej 1
Mamy się dzielić w czasach braku związków partnerskich w naszym kraju?
Gej 3
Nie pamiętasz, jak przebrałeś się w Londynie za Skórohusarza, to Cię tych dwóch polskich robotników tak ryja obiło, że aż pióra leciały!
Gej 1
Marudziliście, że jak się złamie tradycję to Cię spotka klątwa.
Daniel
Off
Chyba Wyspiańskiego.
Gej 1
Kto tam?
Daniel
Off
Wasz brat…
Gej 1
Jaki brat?
Daniel
Wasz brat w orientacji, Daniel.
Gej 2
Niech wejdzie!
Drzwi otwierają się automatycznie, wchodzi Daniel, jest speszony.
Daniel
Wyoutowałem się dziś na lekcji.
Gej 2
Gratulacje!
Wszyscy podają ręce Danielowi.
Gej 1
Jedziesz do Katowic?
Gej 2
Zakrywając mu usta
Zamknij się, miśkofilu!
Daniel
Lubię chłopaków takich jak Justin Bieber.
Gej 2
Wszyscy przez to przechodzą.
Gej 1
Od razu leciałem na brodaczy. Nie lubię hipsterów, ciągle się pytają, gdzie w najbliższej okolicy są pierożki bezglutenowe.
Gej 3
Jak byłem na paradzie w Warszawie, to mi Nasierowski postawił piwo.
Gej 1
Weź niepierdol!
Gej 3
Nie było go w aptece.
Daniel wykorzystuje ich nieuwagę, pisząc na ścianie „Umarł Daniel, narodził się gej.”
Gej 2
oburzony
Ładnie tak pisać po ścianach?
Gej 1
Teraz to zmyj!
Gej 3 idzie do rupieciarni, wraca z obrazem przedstawiającym jelenia na rykowisku, który zawiesza w miejscu napisu.
Gej 3
I jest sposób!
Gej 1 idzie do rupieciarni i wyciąga tęczowy parasol z przyczepionym dildo.
Gej 1
Oto nasz wynalazek, Schwunelparasol, jedzie z nami do Berlina. Z poprzednimi nie wyszło ale tym razem może się udać.
Daniel wygląda na zaskoczonego. Gej 2 tańczy z parasolem, śpiewając „YMCA”.
Świetnie, świetnie!
Słychać pukanie do drzwi
Marcel
Off
Tu szatan, zabiorę was do piekła, bo dupa nie jest do ruchania!
Gej 1
O, katecheta już straszy!
Marcel
Opuście ten przybytek, o rozpustnicy!
Daniel
Przecież to Marcel!
w stronę drzwi
Zostaw nas w spokoju, synu księżulka!
Anka
Off
Jestem Księżną Ciemności, w piekle jest dla Was miejsce, mężolubcy!
Gej 2
Wybuchając śmiechem
Chyba Bieberolubcy!
Anka
Bieber zaprowadzi Was w nasze korytarze.
Marcel udaje piekielny śmiech. Gej 1 otwiera drzwi, zauważa Marcela z Anką, krzyczy w ich stronę.
Gej 1
Dostaniecie za swoje, bando debili!
Anka
Podskakując
Powiem o kotłowni, powiem o kotłowni!
Gej 1
Tylko spróbuj!
Reszta również wychodzi na korytarz.
Geje i Daniel
Wznosząc pięści w górę
Na Marcela ! Na Marcela!
Daniel
Ale nie w sensie seksualnym.
Geje idą i skandują.
Scena 5
W auli, na tle witraża z płonącym sercem, stoi Noemi, jest ubrana w sposób artystyczny.
Noemi
Śpiewając w takt rytmu wystukiwanego w deski i dochodzącego zza okien śpiewu ptaków.
Jestem sercem ukrytym wśród zieleni,
sercem z witrażu,
sercem z nieba,
sercem z wód podniebnych.
Ty jesteś głębią,
pieśnią,
rzeką,
nauką,
odpocznieniem,
wyobraźnią,
poezją,
dramatem,
moją duszą,
sztuką,
obrazem,
gałęzią.
Jesteś pierwszym świtem,
odpowiedzią na pytanie, jak powstał wszechświat,
odpowiedzią na pytanie o źródło miłości,
odpowiedzią na pytanie, dlaczego istnieją gwiazdy.
szeptem
Jesteś mój.
Ustawia się w witrażowym świetle, śpiewając „Lucy with the sky of diamonds”.
Anka
Off
Noemi, to ty?
Noemi
Anka, nie chcę Cię znać!
Anka
Mam dla Ciebie wiadomość!
Noemi
Co? Chodzisz z Marcelem?
Anka
Mam dar rozmawiania z duchami!
Noemi
Już Ci wierzę!
Anka
Wiesz, że nasz strych nawiedza Wyspiański. Przyszedł dla Ciebie!
Noemi
Akurat!
Anka puszcza z magnetofonu spreparowany głos Marcela.
Marcel
Off
To ja, Stanisław , jestem tu dla Ciebie, bo Cie kocham!
Noemi wpada w zachwyt.
Noemi
To niesamowite!
Marcel
Moja kochana Noemi, jesteś tak piękna, że ciągle o Tobie myślę, chciałbym ,żeby połączyło nas coś więcej.
Noemi
namiętnie
Tak, proszę.
Anka
Widzisz, leci na Ciebie!
Noemi
A jak my będziemy no…
Anka
Zmaterializuje się specjalnie dla Ciebie.
Noemi
Naprawdę?
Anka
Jak najbardziej.
Noemi
Kiedy mogę przyjść na ten strych?
Anka
Dziś o osiemnastej , jeśli chcesz.
Noemi
Na pewno będę!
Anka
Ubierz się w seksowną bieliznę, a nie jakieś barchany, bo nie zwróci na Ciebie uwagi.
Noemi
Anka, jak ja się cieszę!
Anka
na stronie
Ależ ona jest łatwowierna!
Noemi siedzi przy witrażu, wkrótce, półbaletowym krokiem, zmierza w stronę drzwi.
Scena 6
Na strychu siedzą Anka i Marcel, są podekscytowani.
Anka
Marcel, wyruchałbyś Noemi jako Wyspiański?
Marcel
Plując na podłogę
Nigdy w życiu!
Anka
Ale będziesz musiał!
Marcel
Musi to na Rusi!
Anka
Jeśli tego nie zrobisz, zamieszczę na fejsie info o Twoim tatusiu!
Marcel
Ale przy Noemi mi nie stanie!
Anka
Założysz strap-ona i będzie po sprawie!
Podaje mu strap-on, Marcel próbuje go założyć.
Marcel
Używany?
Anka
Nie kręcą mnie laski.
Marcel
Głupio z tym wyglądam.
Anka
Marcel!
Marcel wyciąga z kieszeni afrykański wisiorek i podaje go Ance.
Anka
Oddając mu go
Może źle zrozumiałeś moje intencje…
Marcel
To w podzięce za pomoc w dokopaniu Noemi!
Anka
W takim wypadku przyjmę.
Podaje jej ponownie wisiorek.
Jest prześliczny!
Marcel
Tak naprawdę mam dziewczynę, chodzi do dziesiątki.*
Anka
Wolę być wolna. Po co mi chłopak?! Żeby my skarpetki prać?!
Marcel
Przebierając się za Wyspiańskiego
Fajnie wyglądam?
Anka
Jak prawdziwy!
Do drzwi puka Tomasz, odskakuje dwa kroki w tył.
Tomasz
Ale się zląkłem!
Anka
Chyba nie popuściłeś?
Tomasz kręci głową.
Marcel
do Anki
Jakbyś mi nawet tysiąc dolców obiecała , to nie dobrałbym się do Noemi!
Tomasz
A może sama nie będzie chciała?
Anka
Jak o nim mówiłam to słyszałam jaka była napalona!
Tomasz
Nagram filmik i roześlę po całej szkole!
Marcel
To nie jest dobry pomysł.
Anka
Co, chcesz do niej wrócić?
Marcel
To trochę chamskie…
Tomasz
Jak Ci się nie podoba to wypad stąd!
Marcel
Możemy zrobić zdjęcia jak się pieprzą i sprzedawać w szkole albo lepiej ,nakręcimy pornola !
Tomasz
Wiesz ile kasy za to dostaniemy?!
Marcel
Kupię sobie domek na Lazurowym Wybrzeżu!
Tomasz
Pojedziesz na safari i odwiedzisz tatusia!
Anka
A dla mnie też coś zostanie?
Tomasz
Jasne, podzielimy się !
Marcel
Śpiewając pod nosem
Noemi złapie syfa! Noemi złapie syfa!
Tomasz
Skąd wiesz?
Anka
Jej obiekt westchnień na to zmarł!
Tomasz
Mój kumpel z gimnazjum też ma.
Anka
Gdzie się zaraził?
Tomasz
W Katowicach, na Mariackiej.
Marcel
Udając Wyspiańskiego
Przybywam do Ciebie, Noemi, by dać Ci swą miłość!
Anka śmieje się.
Tomasz
Ale szrot! Marcel, wymyśl coś lepszego!
Marcel
zrezygnowany
Na poczekaniu nie potrafię.
Słychać pukanie do drzwi
Marcel
Pedałom wstęp wzbroniony!
Daniel
Off
Macie ognia?
Tomasz
Nie chcę mieć HIV, spierdalaj!
Daniel
Zgłoszę to na policję!
Marcel
To sobie zgłaszaj, nikt Ci nie uwierzy!
Anka
Robimy nalot na kotłownię?
Tomasz
Ale po wyruchaniu Noemi.
Anka Marcel i Tomasz idą, krzycząc homofobiczne hasła.
Scena 7
Zachód słońca, Noemi siedzi w pobliżu szkoły, ma na sobie elegancką, czerwoną sukienkę i staranny makijaż, przegląda magazyn Cosmopolitan.
Noemi
Zaglądając do gazety
Na żyrafę, połóż się na plecach, w Twój kochanek niech przysiądzie na Tobie i porusza się wolno.
Przerzuca strony.
Na pieska nie, boję się psów, huśtawka, zbyt skomplikowane,.
Z zaciekawieniem przegląda jedną ze stron.
Coś dla mnie! Połóż się wygodnie i rozłóż szeroko nogi, a Twój kochanek niech klęknie na kolana i porusza się szybko. Nuci pod nosem piosenkę Cleo „Noc”.
Idzie w stronę krzaków, zamyka oczy i szepce.
Chcę, byś zmącił mój spokój i uwielbiał mnie, tak jak ja Ciebie. Twoje włosy niech się połączą z moimi, tak jak nasze usta, oczy i ciała. Nie chcę być tą zalęknioną Noemi ale prawdziwą, która kocha sztukę i Ciebie.
Znajduje naszyjnik z czerwonym serduszkiem.
Zrzucił je z nieba, bo jestem jego wybranką. W czasach, gdy żył, już marzył o mnie. Kiedyś kochałam Tetmajera, widzieliśmy siebie w Tatrach o poranku, otulały nas mgły. Gdy mnie bierzmowano na Ostropie**, moje serce i dusza oddały się Sobieskiemu do czasu, gdy przeczytałam „Noc Listopadową”. I wszystko stało się jasne.
Patrząc w górę
Widzę Twój uśmiech, twórco witraży i kwiatów! Będziemy razem, pamiętaj o tym…
Wbiega Anka.
Anka
Ciągnąc ją za rękę
Chodź szybko, Wyspiański się ukazał!
Noemi
Już tam idę!
Anka
Taka okazja nie może się powtórzyć. No wiesz, w Zaświatach może znaleźć sobie inną.
Zerka na Cosmopolitan.
Widzę, że się przygotowujesz.
Bierze magazyn do ręki.
Pamiętaj, faceci kochają lody.
Noemi
zawstydzona
Wolę inne słodycze.
Anka
O to też się pewnie postara.
Noemi
Pokazując wisiorek
Znalazłam go w trawie.
Anka
To znak!
Noemi
Serio?
Anka
Nie zadawaj głupich pytań i chodź na górę!
Bierze ją za rękę.
Noemi
Nie tak szybko!
Anka
na stronie
Już widzę, jaka będzie z niej beka.
Scena 8
Na strychu siedzą Anka i Noemi.
Noemi
Rozglądając się dookoła
Nieźle tu macie!
Anka
On zaraz powinien się ukazać!
Noemi
Mój drogi, gdzie jesteś?
Anka
Ej, tak się nie robi! Ducha najpierw trzeba wywołać!
Noemi
Trochę się boję.
Anka
Siada.
Usiądź i weź mnie za ręce.
Noemi podchodzi nerwowym krokiem i siada obok niej.
A teraz zamknij oczy i pomyśl o nim.
Siedzą w ciszy, nagle skrzypią drzwi wchodzi przez nie Marcel przebrany za Wyspiańskiego, Noemi promienieje.
Noemi
radosna
Jesteś!
Marcel
Noemi, wiesz jak mocno Ciebie pragnę!
Noemi rzuca mu się w ramiona i całuje, on się odsuwa.
Przejdźmy lepiej do czynów.
Noemi rozbiera się do eleganckiej, czerwonej bielizny, on też zrzuca odzienie, Noemi zauważa strap-on.
Noemi
Co to jest?
Marcel
Jestem duchem , nieprawdaż?
Noemi przygląda się jego twarzy, po czym ściąga mu strap-on i rzuca w niego.
Noemi
Marcel, ty świnio!
Uderza go w twarz.
Jak mogłeś spiskować z Anką?!
Anka
Sama się prosiłaś!
Marcel
Wiesz, ze mną nie ma żartów!
Noemi
Podchodząc do okna
Mam Cię dość, Marcel, tak samo jak i Ankę!
do Anki
Ty to wszystko wymyśliłaś!
Wchodzą Tomasz i Emil.
Tomasz
Już po wszystkim?
Noemi
Wskazując palcem na Tomasza
Ty i Emil również swoje ręce do tego przyłożyliście!
Tomasz
To był pomysł Anki i Marcela!
Noemi
Mam was dosyć!
Wchodzi na okno.
Nienawidzę was!
Skacze z okna, wszyscy patrzą po sobie, wtem wkraczają Gej 1 ze Schwunelparasolem, Gej 2 z resztką stroju skórohusarza ( skrzydła z częściowo powyrywanymi, tęczowymi piórami, skórzanymi pasami i szyszakiem pomalowanym w tęczowe kolory), Gej 3 w niemieckim hełmie z tęczową flagą i Daniel noszący czapkę strażacką.
Geje i Daniel
Morderstwo, morderstwo!
Anka
Wskazując na okno
Sama skoczyła!
Gej 1
Ale wyście ją zabili!
Gej 2
Winni, winni!
Marcel
Nie przypuszczaliśmy, że aż tak zareaguje.
Gej 3
Mordercy, mordercy!
Anka
Nie obwiniajcie mnie za jej czyny!
Gej 1
Wymachując Schwunelparasolem w jej stronę
Geje z Zespołu Szkół Numer 1 skazują was na infamię!
Tomasz
Już się was boimy!
Gej 3
Jak się jeszcze raz tu pokażecie, zgotujemy wam większe piekło niż wy Noemi!
Emil
Stul dziób, cioto!
Gej 1
Ja wam dam!
Anka
Zrobimy rozpiździel w kotłowni!
Marcel, Anka, Emil i Tomasz szturchają się z nimi i biegną do kotłowni.
Scena 9
Marcel i Anka niszczą wszystkie rzeczy w kotłowni.
Marcel
O, ogłoszenia towarzyskie!
Anka
Wyciąga książkę „Radość seksu gejowskiego” i pokazuje Marcelowi.
Światowy bestseller!
Marcel
Pokaż!
Przeglądają książkę, czytając opisy technik seksualnych.
Anka
Co za gówno!
Drze książkę na strzępy.
Marcel
Dobrze, że ta suka nie żyje!
Anka
Wkurzała mnie tą nadmierną egzaltacją. A ty Marcel pewnie żałujesz tych lat przyjaźni?
Marcel
Ciągle mi truła o tych swoich obiektach westchnień!
Anka
Najlepiej to będzie zniszczyć tę przybudówkę.
Biją z Marcelem łomem po ścianach.
Pedały, pedały, cały sezon się…
Wchodzi Daniel i Geje.
Geje i Daniel
oskarżycielsko
Infamia, infamia!
Marcel i Anka
AIDS, AIDS !
Przekrzykują się tak, że robi się głośno jak w ulu.
Daniel
Wznosząc pięść w górę
Infamia!
Anka
Ja Ci dam infamię!
Geje chwytają ich za ramiona i wyprowadzają. Marcel strąca szyszak Geja 2 i depcze go.
Idź w dupu!
Geje i Daniel wyprowadzają ich na zewnątrz.
Marcel
Grożąc pięścią
Pedofile i zoofile!
Anka
Wycierając się chusteczką
Musimy znaleźć kibel!
Marcel
Możemy też…
Anka
Przecież masz dziewczynę?
Marcel
Od teraz jesteś nią ty!
Anka wyciąga z torby tanie wino.
Anka
Chodźmy w krzaki!
Marcel
Wypijając po łyku
Lepsze to, niż cały świat.
Idą pijanym krokiem z butelką wina, Marcel śpiewa przepitym głosem.
Dam Ci miła tulipana w zielonym szkle.
Zrobię Ci korale z orzechów.
Kupię Ci perły z kasztanów.
Chodź Aneczko, oddaj mi się.
Anka
pijana
Chętnie!
Znikają.
Scena 10
Parada w Berlinie, Geje i Daniel są ubrani tak, jak poprzednio, tańczą w rytm muzyki house.
Gej 1
Jeszcze tylko matura i wyjeżdżam do Nowego Jorku!
Gej 2
A my z Danielem podbijemy Los Angeles!
Gej 3
A ja, jak ten kołek, pojadę do Anglii, wujek mi załatwił pracę!
Daniel
A nie chciałbyś zostać w kraju?
Gej 2
Żeby mnie pobili pod sklepem?!
Gej 1
Jakbym został, to bym cały czas krył się w ciemności!
Daniel
Cieszmy się!
Chwytają się pod ramiona i śpiewają piosenki biesiadne.
Gej 2
Duch w narodzie nie ginie!
Gej 2
Śpiewając głośno
Gliwice, Gliwice, miasto moje!
Jak ja kocham mój dom i szkołę!
Szczebiot wróbli na ulicy!
Rejs statkiem po Kłodnicy***!
Reszta
Dopóty Kłodnica płynie,
pamięć po nas nie zaginie!
Gliwice, ach Gliwice!
Nagle błyska światło i zjawia się Noemi, ma na głowie wianek i białą szatę w stylu greckim.
Gej 2
Wznosząc ręce do modlitwy
O, Święta Noemi, módl się za nami, kotłownikami!
Noemi
z uśmiechem
Uratowaliście moją duszę i tylko dzięki wam nie ugrzęzłam na tym padole.
Daniel
Jak tam Wyspiański?
Noemi
Machając ręką
Dobrze.
Gej 1 zauważa obrączkę na jej palcu.
Gej 1
Co, już po ślubie?
Noemi
Tak ale nie z nim.
Daniel
To z kim?
Noemi
Jedną z moich trzech miłości.
Gej 1
Czyli?
Noemi
z egzaltacją
Ostropo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto był tam bierzmowany!
Daniel
Nie ogarniam.
Gej 3
Ja jestem spirytystą i czytam w myślach duchów, zatem już wiem o kogo chodzi.
Noemi się uśmiecha.
Gej 2
A pozwolił Ci pójść?
Noemi przytakuje.
Gej 1
A Wyspiański nie zazdrosny?
Noemi
Nie rozmawiajmy o nim, było, minęło.
Gej 2
No to co, wchodzisz w to?
Noemi
Kilka godzin zabawy to nic. Zresztą będę mieć o czym opowiadać.
Wszyscy tańczą w rytm muzyki i śpiewają wcześniej już wspomnianą piosenkę o Gliwicach.
KONIEC
Objaśnienia
*- Chodzi o zespół szkół numer 10 w Gliwicach.
**- dzielnica Gliwic
***- Rzeka przepływająca przez Gliwice







