Przejdź do komentarzykrótka historia bez happy endu
Tekst 52 z 61 ze zbioru: Biały dogon
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-10-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1836

to się źle skończy 

 

myślisz 

 

i dalej spacerujesz w szpilkach 

po cienkim lodzie 

 

toniesz 

w czystym błękicie 

 

płoniesz 

w łatwopalnych dłoniach 

 

nie widzisz 

nie słyszysz 

 

czujesz 

 

wychodzisz po chleb i mleko 

a kupujesz bieliznę 

 

miłością można się najeść 

na codzienność umrzeć

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz trudny, zmuszający do intelektualnego wysiłku, ale bardzo głęboki w swej treści. Gdzieś zawieruszył się filozofujący a200640, ale Ty go godnie zastępujesz.
avatar
"szaleństwo" rodzi życie... pozdrawiam
avatar
Krótka historia bez happy endu (patrz nagłówek wiersza z cyklu "biały dogon" - i tutaj w tej liryce to bardzo ważne, by pamiętać, że Dogoni to plemię afrykańskie; biały Dogon - to albinos, skazany przez swoje stado na zadziobanie/wykluczenie) - a zatem, kontynuując myśl, ta oto przed nami krótka historia ma swój filozoficzny finał w ostatnim dwuwersie
avatar
/każdą/ miłością można się najeść
na codzienność umrzeć /z nudów/
avatar
A skoro tak, to o happy endzie zapomnij
© 2010-2016 by Creative Media
×