Przejdź do komentarzyBezbolesny wiersz na odejście
Tekst 15 z 27 ze zbioru: Termoekumenalia
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-01-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2583

Bezbolesny wiersz na odejście



Moje Stonehange,

wydeptany krąg w podłodze małego pokoju,

gdzie światło przenika w stopy ;

wiodę je tam,

donikąd .


Wyuczę je bezbolesności,

wychodzenia w niepamięć ;

poznają wszystkie moje pęknięcia,

spiłują wszechświat płuc,

choć boją się nawet głośniej odetchnąć -

wydech czai się w półmroku.


Stopy wycharczą odległość,

oczekiwanie na resztę ciała.


I we mnie ciaśniej

od perfekcyjnie zagranej twardości okręgu.


Kamień - zatrzymana w kręgu pamięć,

pamięć - wszystkie przegrane po drodze oddechy,

oddechy - szansa na wzajemność powracających tu ciał.




Kiedy się na chwilę zatrzymam

nie zapytam martwego niemowy

o właściwą drogę.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny wiersz, doskonała kompozycja, trafnie wyartykułowane problemy egzystencjalne.
Zbędne trzy spacje; dwie przed średnikami, jedna przed kropką. Brakuje tez przecinka po "zatrzymam".
avatar
Bezbolesny wiersz na odejście (vide nagłówek wiersza) - to /rodzaj literackiego/ Stonehenge = wydeptany /myślą/ krąg w podłodze małego pokoju (patrz pierwsze wersy 1. strofy - cytat z pamięci), w ostatniej drodze do mogiły powielany przez człowieka od tysiącleci niezależnie od kubatury zajmowanego "domostwa" - od jaskini po królewskie pałace nad Tamizą, Wisłą czy Newą.

Stopy wycharczą odległość,
oczekiwanie na resztę ciała
/ten proch, co połączy się na powrót z ziemią i Kosmosem/
© 2010-2016 by Creative Media
×