Przejdź do komentarzyI będziemy recytować
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-10-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1716

I będziemy recytować…




My

kuglarze żywiołów

obszczekujemy w małych grupach

opustoszałe wieczorki

opustoszałe knajpy

warczymy na spasione prostytutki


My

pożarci pięść w pięść

wiemy

że wszystkie chwyty dozwolone

rozchlapujemy mózgi w ciasnych klatkach

i łamiemy widnokręgi naszych depresji

(albo tylko tak nam się wydaje)


My

bezwładnie oparci o szynkwas słowotoku

wymyślamy chwytliwą wolność

nasze Harpie ważą uderzające podobieństwo

do poronionych pozorów


My

Hugenoci zaciśniętych próżni

gubimy nowy ląd pod stopami

sztyletujemy legowiska

których nijak przestąpić


Tak mija wszystko

wszystko tak mija


Bo my

zarzygani w burdelach poeci

będziemy recytować rodzinie nasze wypociny

puki tlenu w płytkich

wiecznie pijanych płucach


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Powodzenia!
avatar
Nawiązując do ostatniej puenty, rzec by można, iż każdy poeta swoją poezję - jak żołnierz swą żołnierkę - testuje własnym ciałem.

Niektórzy w tej morderczej walce całkiem z kretesem polegli. Czym wojujesz, od tego giniesz.
avatar
Dopóki i PÓKI w zarzyganych płucach itd.
avatar
W takiej optyce wszyscy my poeci - w tym również piękne poetki - leżymy w sztok w fioletowego trupa zalani, porzygani, i nic

tylko się powiesić,

chociaż ja od zawsze nie piję.

Komu? czemu? celownik jakiemu celowi służy taka retoryka, skierowana do Odbiorcy, który nie wie nawet, co to rausz?? /5 milionów poetów-alkoholików w Polsce to jednak nie 33 miliony niealkoholików/
avatar
my
zarzygani w burdelach poeci

(vide ostatnie akordy)

To, oczywiście, szersza znaczeniowo kategoria, obejmująca także poetów sprzedajnych, kolaborujących tylko z tymi, którzy za ich wiersze /politwiersze/ dobrze zapłacą.

Pan-de-mo-nium
© 2010-2016 by Creative Media
×