Przejdź do komentarzyCzwarte urodziny
Tekst 7 z 38 ze zbioru: Kwadryga z ojcem
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formaproza
Data dodania2014-01-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2149

CZWARTE URODZINY


W moje czwarte urodziny skuleni w schronie drżeliśmy ze strachu. W górze słychać było wybuchy, wyły sztukasy, grzmiały działa. Ściany schronu chodziły jak żywe. Nacierali Rosjanie.

- Oj, co ja będę robił, jak mnie zabiją – wrzeszczałem i wyłem.

- A gówno będziesz robił – złościła się złośliwa z natury ciotka Kostka.

- Hitler kaput – co chwilę powtarzał lejtnant Fritz, trzęsąc się nie mniej ode mnie ze strachu. Ciotka nie miała odwagi krzyczeć na niego, chociaż był już przegrany. Nad Ikwą w Dubnie spadały w tym dniu samoloty.

Gdy wyszliśmy ze schronu, Kara, z rozerwanym brzuchem, wielkimi oczyma błagałą o litość. Litościwy lejtnant strzelił jej w skroń. Po chwili zabrali go dwaj żołnierze z czerwonymi gwiazdami.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kiedy to czytam, przypominają mi się krótkie fragmenty wspomnień Hemingway`a z frontu. Podobny, mocny styl. Bardzo trafia do wyobraźni.
© 2010-2016 by Creative Media
×