Przejdź do komentarzyGrudzień
Tekst 22 z 42 ze zbioru: Muzyka dwunastu miesięcy
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-12-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1720

1.

Na parcianym płótnie

rysuje węglem zima

autoportret wiatrem słuchany


2.

Pustymi kwintami

próżnymi oktawami

zapełnia pięciolinię Padre Vivaldi


3.

Tworzy przyszłość chwila

otchłanią się otwiera

sekunda po sekundzie - finał


4.

Taki srebrny i różowy dzień

plecie mróz z lodowegołyka

gołąbek błękitu wzbija się w zenit


5.

I zapłoną wkrótce

ślepi wilczych ogniska

skostniała ziemia wykopie torf


6.

Twardnieje gorzką czekoladą

miękkie piernikowe serce

kruszą się w palcach gwiazdeczki marzeń


7.

Nim rozbije słońce

krystaliczne dziwo

park uklęknął w ekstazie


8.

Pod nieskalanym wyhoduje sercem

swą Dziecinę światłością odziana Pani

dogasną roratnie ogarki


9.

Coraz zimniej i puściej

pozamykane w akwenach wodniki

rzeka zmienia stan


10.

Ani magnolii ani róży

odbija zamróz na szybach wargi

grudzi ziemię grudzień


11.

Wrzeciona światła

wszystkie kolory nieba

unosi mgła do góry chmurami


12.

Pociemniał horyzont

nadciąga lodowaty front

grają w berka śnieżynki


13.

Po wojnie nerwów

leczy skołatana zima

pierwszym śniegiem pogodowe stresy


14.

Pisze grudzień

meteorologiczny diariusz

gruntuje ciepło czarny diament


15.

Prószy mąka szronu

szarówkę poróżowił gil

głodują bogate sikorki


16.

Chlupie pierwsza odwilż

we śnie upalną macierzankę

natrętnie wzywa podświadomość


17.

Trzepie windokrąg noc bezgwiezdna

deszcze spuszczają chmury

pachnie grzybami przestrzeń


18.

Seledynem wypłukuje się śnieg

ciepły grudniowy dzień

całuje mocno oziminę


19.

Majolikowym przestworzem

porcelanowym czółnem żegluje nów

zachwyt zatrzymał oddech


20.

Nie dowierzać zielonym jarmużom

już gwiżdże grudzień na groźne wichry

wymarzną Natura i ludzie


21.

Pod rodzinnymi drzwiami

niegościnny rozpada się próg

przytulają do pieca ściany


22.

Walczą o światło

najdłuższa noc z najkrótszym dniem

nęci luminiscencją polarna zorza


23.

Grzechocze makówką

narodzenie Chrystusa Pana

ogień roznieca mak


24.

Cała tajemnica szczęścia

tkwi osadzona w strojnej choince

zaraz pokój obwieści putto


25.

Także Gody

świąteczny otrzymały prezent

złotosrebrne komety


26.

Na błogosławiony urodzaj

owsiany kamienuje żwir

do żłóbka garnie się sianko


27.

Pastorałki dziecięcym obliczem

jasną jutrznią wschodzi opłatkiem kolęda

rozkwita zaświatowa paproć


28.

Jabłuszkami czerwienieją jasełka

skrzypią buciki śniegu

mróz ciśnie do siebie


29.

Słoneczne widmo wywołuje tęcza

ślepną pejzaże szklącą bielą

zima się zimnem bogaci


30.

Odchodzą pospołu

stary rok i abnegat grudzień

znów szybciej śmigają Boże wiatraki


31.

Miłość szlifuje cierpienie

cyzelują szczęście Opatrzności zamysły

czeka cierpliwie Czasu Pełnia





  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Poetycko bezbłędnie z upodobaniem 13 (wiadomo co) i 25 (też wiadomo co)
:)
avatar
Ależ tu wszystko o wszystkim, i nierebusowo co dziwi u Befany.
avatar
Tegoroczny grudzień nie będzie taki spokojny.
Ciekawie wyglądałby ten Twój zbiór jako kalendarz :)
avatar
To jest KALENDARZ! "Dyariusz czterech pór roku" :-))) Kraków 2001 :-)))

Serdecznie :)))
avatar
Znakomite,i od razu pomyślałam,że to kalendarium.Chyba wydrukuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×