Przejdź do komentarzyZabawa w poetę
Tekst 47 z 76 ze zbioru: Moje wiersze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-11-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1042

Czytam znany nostalgiczny wiersz

cudzołożę z myślami

muszę ułożyć solidną konstrukcję

żeby się nie przewróciła.


Stopniała ślizgawka

tonę w ramionach starej damy

pachnącej naftaliną i siarkowym mydłem

ukwieconej liszajami.


Zakochani czekają na rój kwiatów

wysyp skowronków i przebudzenia ziemi

na chodnikach rozdeptane psie kupy

pachnie zeszłoroszny bez.


Moje stare serce tego nie wytrzyma.


Kukułki podrzucą kolorowe dzieci

z ziemi wylezie paskudztwo

dzikie węże i żmije

niektóre owady zeżrą po stosunku

własny gatunek.


Ognisty piorun zniszczy dobytek

zaraza plony

deszcz rozmyje wały

korniki już atakują.


Taka będzie wiosna

i wszystkie pory roku

jeśli nie postanowię inaczej

przestawię fazy księżyca.


Ja poecina marny

wbijam sztylety myśli

w skostniały pancerz chwil

aż wybebeszą się przyjemności.





  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Podoba mi się i już...
avatar
Przekonująca, obrazowa poetyka.
avatar
że Ciebie nie komentuję nie oznacza,że nie czytam :))) Czasami się Ciebie boję Wiesz? więc siedzę cicjhoooo

a wiersz? już chyba gdzieś komentowałam i nadal się podoba
© 2010-2016 by Creative Media
×