Tekst 11 z 13 ze zbioru: wyersze :)
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2011-09-02 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 2813 |

Famiju
Pojęcie twego znam wiecznego cierpienia
Na pastwę zostawiłem obcego przygadania
Widzę teraz jak cierpisz
Jeszcze jak młodsze me wieki były
Brałem to za los świętości mój miły
Bym duszy nigdy nie uwierzył
Święte szerokie kręgi cierpienia prowadzą
Błędu takiego nikt nie wyzbył
Niechaj wiecznie święci mądrze osądzą
Nie wiem czy Ojciec wybaczy...
Dziecię twej opiece nie było dane
tak samo jak duma z nich
tak samo jak ze mnie...
ze mnie pociechy nie ma
Czym wsławiłem twą godność, troskę i imię
Skoro wybrałem ścieżkę anonima
Niczego wartego mima
Co krzyk tęsknoty nosi
Losy me tobie znane
Przedstawiał ich nie będę tedy
A domyślisz się że ten biedak
co w godzinę śmierci w zeschniętej dłoni utrzyma ten list
Zwie się Aleksy...








oceny: bezbłędne / znakomite
W I A D O M O
Dzień w dzień
I rok po roku
W samej włosienicy
O suchym chlebie
I wyłącznie na kolanach
Jakie płyną z tego dla ciebie zyski?
- Obietnica zbawienia i nieśmiertelności w niebie;
- Dożywotnie 4 ściany i piec malowany;
- Jedno twe zmartwienie, że przemodlisz mienie;
- Tumult za ścianami? "Módl się za nami!"
- Śmierć nad twoją głową? Kruki i wilcy rozwłóczą twoje kości
;(