Przejdź do komentarzyMozaika jakiegoś życia
Tekst 87 z 199 ze zbioru: poezja
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-10-04
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń955

***

szumią

wtedy słyszę sekrety drzew

które wcale nie gnębią wyrzuty sumienia

mówią

nastawiam uszu na zwierzenia

- on był jej przybranym synem

- ona w czasie wojny zmieniała mieszkania

ciągną opowieść

- wyszli wtedy na ulicę przez ciekawość

Proszę, by nie przestawały

- dziecina, która bawiła się w tym pokoju umarła

płaczą

mówią o wszystkim, co widziały

ignorując moje pytania


obrazy układają się w dziwne pejzaże

mimo drżenia, liście zmieniają kryjówki

i proporcje ukrywanych sekretów

wspomnienia

nie układają się w historię, bo jej nie ma

jesienią próbują określić swoje miejsce

które kiedyś opiszą historycy ( i drzewa )


na podstawie tych opinii można się tylko domyśleć

jak układa się w całość mozaika jakiegoś życia


Elżbieta Walczak - wiersz z tomiku `Krótkie scenariusze o życiu` - premiera wkrótce

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×