Przejdź do komentarzyRękodzieło Damy trefl. Sklonowani
Tekst 12 z 25 ze zbioru: Damy trefl Zaświecia i Zaświaty
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-01-17
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń722

O Franku ścichapęku


Pękaty Franio niby ścichapęk,

kosmate obrazy przemienił w brzdęk,

połeta już pomstuje,

na Gienkę pohukuje,

że do-re-mi gamę wypierdził w dźwięk.


O Gience poetce


Gienka poetka bazgrze wierszyki,

z których najlepsze są limeryki,

połeta się rozpala

i Gieni nie pozwala,

bo ma koncesję, a Gienia figi.


O Gience zdrajczyni


Połeta gryzda wiersze niemodne,

rymy, zgłoskowce plus im podobne,

Gienia do oczek skacze,

bo jakże by inaczej?

A on trok w pupę, dziś ma wychodne.


O przezornym Franku


Pucaty Franek pożyczył wiosła,

chciał żeby wena go hen poniosła,

połeta rąbnął łódkę,

zamykając na kłódkę,

dlatego Franuś wskoczył na osła.


O rozrywkowym Franku


Zaszyfrowany Franuś łaskawy,

grał se na nosie, ot tak dla wprawy,

obecnie się najeża

niczym ów pies do jeża -

już go nie bawią takie zabawy.


O Franku biznesmenie


Bez Gieni Franek niewiele warty,

chciał być poetą, bo wygrał w karty,

sprzedał tomików cztery,

wszystkie za dwie litery,

teraz się chwali jakie ma farty.


17.01.2018

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Widzę potencjał w temacie!
© 2010-2016 by Creative Media
×