Przejdź do komentarzyNiewierca
Tekst 5 z 122 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń572

cześć. to ja, ślepy wędrowiec

(od łóżka do stołu- dwieście lat świelnych

nie doleci się za życia)


wiesz, codziennie się przekonuję

że jesteś nosicielką Morza, wody uświęconej

czarodziejką z nieułożonej legendy


myślisz życzenie i proszę

-chwilę później dotknięty klątwą

zmieniam się w czarnego psa

tonę w gorących falach


ja- dziecko ze śmiesznego mitu

(został spisany na skórze nieoswajalnego zwierzęcia

leży półkę niżej niż Biblia)


co ja umiem? chodzić dookołą studni, przepraszać

(znane są przypadki rozszarpywania się

od wewnątrz- niektórzy ludzie tacy są

zwą ich astrologami lub mówi się

bardziej wprost: durnie)


patrzę tępo w niebo. świecące punkciki

układają się w kobiecy kształt

matka - nie matka? ty?


znów wieczór

muchołówka zamyka się. osa w środku

- ciągle mam ten sen

objaśnij



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
jest tu liryka życia na uboczu, kiedy człowiek uwalnia się od pośpiechu i pojawia się miejsce na refleksje. Piekny zapis tajemnicy życia...
avatar
jeden z moich ulubionych wierszy.
avatar
"patrzę tępo w niebo. świecące punkciki

układają się w kobiecy kształt

matka - nie matka? ty?" - tę frazę pamiętam doskonale, jako tę, która mnie do wiersza "przygwoździła". I cieszę się, że mam Twój tomik. I że tutaj przywędrowałeś ze swoja osobliwą i niebanalną poezją. :)
avatar
Dziękuję, pozdrawiam:)
© 2010-2016 by Creative Media
×