Przejdź do komentarzyDefenestranci
Tekst 12 z 115 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń980

porównywanie do kwiatu jest banalne  

ale czasami nie da się inaczej, przecież  

widzę w tobie lawsonię bezbronną  

 

dziewczynę o oczach słodowych,   

w które nie można patrzeć zbyt długo  

(kończy się odurzeniem, co nigdy nie przechodzi)  

 

mój dom to kosmos. rzuciliśmy się w niego  

mając za nic grawitację. spadamy wzwyż  

(szlaczek, serpentyna między skupiskami planet  

każda - pokryta żużlem, pełna utajonego życia  

ludzi udających domy z zamurowanymi oknami)  

 

kiedyś była tu Wiara, nie najwłaściwsza  

rodzimowierstwo satanistyczne, powykręcane  

kły, ostrza wideł; brzydkie grymasy  

 

pozostaje Nadzieja, na jak najdłuższy lot  

bezkolizyjny  

 

i M...ść (litery w środku wyrazu zajęły się ogniem  

spłonęły od wewnętrznego gorąca  

ale myli się ten, kto uważa że chciałem   

powiedzieć Małość, lub inną bzdurę )  

 

zderzenie się z jakimkolwiek innym ciałem niebieskim  

(żarzą się, bezmózginie, których głupota  

jest wielkości UY Scuti)  

będzie niezwykle bolesne  

zwiędniemy w jednej chwili


  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przepiękny wiersz:)
avatar
Ciekawe i ładne. Przyjemnie się czytało
avatar
Witam,
bardzo dobry wiersz.
Specyficzna aura, przestrzeń pozaziemska, grawitacja, Jej słodowe oczy, spojrzenie kończące się odurzeniem...
Wiara, która jest już przeszłością.
Nadzieja pozostaje, umiera zawsze odtatnia...
Tytuł świetnie pasuje do esencji wiersza.
Niekonwencjonalny, ciekawy styl.
avatar
Sorry, literówka, miało być: Nadzieja pozostaje, umiera zawsze ostatnia...
avatar
"i M...ść (litery w środku wyrazu zajęły się ogniem
spłonęły od wewnętrznego gorąca
ale myli się ten, kto uważa że chciałem
powiedzieć Małość, lub inną bzdurę )" - to jest najlepsze. Cały tekst doskonały, ale zacytowane jest piękne.
avatar
Dziękuję ślicznie za komentarze:)
avatar
Defenestranci - patrz tytuł wiersza - czyli "my", a więc "ty i ja" wyrzuceni poza okno (w kosmos być może M...ści), inni i na pewno lepsi od wszystkich pozostałych bezmózgowców i bezmózgiń, których głupota przekracza wielkość największej znanej ludziom gwiazdy UY C. (z konstelacji Tarczy).

Nasza M...ść gorejąca orbituje wraz z nami poza wszelkim ziemskim brudem, żużlem i popiołami.

Niestety, w kolizji z innym ciałem niebieskim nie mamy szans.

Ergo:

Kocham ciebie, a ty mnie -
Jest jak w niebie chwile dwie!
avatar
Pozostaje nadzieja na jak najdłuższy bezkolizyjny lot

(cytuję z pamięci)

...czego życzymy z całego serca. Już nieraz się to udało: Izoldzie Jasnowłosej i Tristanowi, Julietcie i jej kochankowi Romeo, babci i dziadkowi, mamie i tacie...
© 2010-2016 by Creative Media
×