Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /6
Tekst 38 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-05
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń468

VI


*Ach! popatrz tam, Juleńko,

O! ten tam! - Co? Ten major hoży?

Och, nie! Jak bóg... a koń - cudeńko!

Choć szkoda, bo to kornet może...

Jak zgrabnie w siodle brodzi...

Wiesz, on we śnie do mnie chodzi,

I już nie mogę zasnąć potem...*

I dziewczę myśl ta bardzo wzrusza,

Ciemnieją oczy, ginie dusza,

I płytki oddech szal porusza.

Lecz cóż... Zniknęli już za płotem.

Świeżą rosą za końmi pędzą dzieci -

Tambowa chluba, hit stuleci -

Niemyte, roześmiane i na boso.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jestem pod wrażeniem. Też mam pewną rosyjskość w mowie - a może to kwestia z jakiego regionu kto pochodzi:-)
© 2010-2016 by Creative Media
×