Przejdź do komentarzyZanim zgaśnie
Tekst 55 z 57 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-09-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń78

A kiedy mi odchodzić przyjdzie,

to niech odchodzę nieświadomie;

niech mimochodem zgaśnie świeczka.

Nieważne, co nastąpi po mnie.


Dzisiaj daj, Panie, wielkich ludzi -

darem refleksji, pytaniami.

Odpędź tych, co stawiają kropki

i wykrzykniki między nami.


Siłę im daj, by unieść mogli

niemoc; dar świętych wątpliwości.

Mnie pozwól odejść mimochodem

i ulżyć wysłużonym kościom.


Co po mnie o mnie - bez znaczenia.

Znaczące dzieje się wciąż dzisiaj -

intencje, słowa, czyny, gesty;

zachwyt, bo chwila… blask w źrenicach.


Kiedy więc, Panie, zamknę oczy

i wieko trzaśnie; grudka z dłoni

opadnie, dając miejsce ciszy

i odda, co należne, ziemi,


niech grudka ta rzucona będzie

przez tego, kto mi dzisiaj bliski.

Jutro, to chwiejna hipoteza.

Daj też pogodzić się z tym wszystkim,


co dzisiaj szarpie czułe struny,

zasycha w gardle, szczypie w oczy,

każe odchodzić od rozumu,

by jutro mogło mnie zaskoczyć


różowym brzaskiem,

zanim zgaśnie.




  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo smutny...
avatar
ale masz nastrój gruszeczko
ale ja ci się nie dziwię
ja tak zaragowałem niedawno kiedy odszedł
mój ostatni wujek
a tylu ich kiedyś miałem
avatar
Dziekuje Wam za skomentowanie.
© 2010-2016 by Creative Media
×