Przejdź do komentarzyDROHOBYCZ. RÓWNOGŁOSY
Tekst 42 z 42 ze zbioru: Światy Równoległe
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-10-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń131

Introdukcja


„Drohobycz i Drohobycz -

co ty w ogóle widzisz w tych Żydkach?”


mamrze z Zaświatów Mama -


skromna kopistka metryk

ze Zgrupowania Żegota


Sekwencje


Zapach driady, czyli powietrza

jest wonią babiego lata,

albo przekwitłych lip...

Która to już będzie jesień

w Pana Schulzowym Drohobyczu?

*

Cynamonowe sklepy próchnem się

świecą, a wtedy wielkogłowi

przechodnie na ulicach

z połamanych ekierek zerkają

pod suknię antylopy z pejczem

*

Przypomni sobie młodzieńczy

listopad swój żar o zmierzchu

podchmielonym, gdy słońce niby

pomarańczówka rozświetli,

naświetli Koheletowe winnice

*

Pana B. Schulza Miasto Za-

czarowane ma głodomora szare

policzki i jak Irenka - polska

dziewczynka oczy wydłubane

przez nieznanych złoczyńców

*

Mała ojczyzna Pana Brunona S.

na tyle duża, że serce zmieści

w karpackiej nostalgii spoza

złotozielonego widnokręgu

powietrza przesyconego naftą

*

Skrzenie się słońca w liści

odcieniach podobnym lusterkom

z wypolerowanych metali

Nostalgią tęskni Drohobycz

odwiecznego Żyda Tułacza

*

Ta ciepła drohobycka noc:

sucha, trzeszcząca pasi-

konikiem w podcieniach ulic

„Krokodylopodobnych”

i ciemnogranatowych smugach

*

W Drohobyczu jesień psycho-

deliczna: bez-państwowo

polska a staro-zakonnie

rusińska z nalotem pleśni

i pentagramem robactwa

*

Kirkut betonem zalany,

pod nim szczątki, nie

wszystkie męczeńskie. Wielu

pomarło w pokoju Bożym

Mesjasza nie doczekawszy









  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ho, ho, ho... zakłopotany nadmiarem szacunku dla autorki, mnę beret filcowy w spoconych dłoniach…
Niezwykłej urody wiersz. W klimacie trzeszczących pasikoników.
Niepodobna znaleźć innego poetę, poetkę, żeby tak wyraziście napisać. To rękodzieło pisarskiej pasji czyta się jednym tchem i naczytać się nie sposób.
Pozdrawiam:)
avatar
Pieknie. Poetycki majstersztyk.
avatar
Drohobycz to mój topos :)

Dziękuję za lekturę oraz ... pochwały :)))

Serdecznie :)))
avatar
Befano,Twoje wspomnienia z Drohobycza spisane w takiej formie nawet interesujące,a Mesjasz jak wiesz robak.
avatar
Anettulo, to jest regresja. Na dodatek skumulowana poprzez pamięć nieżyjących Krewnych, przeczytanych książek, wędrówek po Małopolskich Miejscach Wspólnych...
© 2010-2016 by Creative Media
×