Przejdź do komentarzySwiat szarościami pokrywany...
Tekst 11 z 19 ze zbioru: Upadki i wzloty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2011-12-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1745

Świat, szarościami pokrywany

I boli…

Niemoc, bezsilność

Czarnej, durnej niedoli

Mirażem jawi się oaza

Kwiatem pustyni na okładce

Jestem, niczym ozdoba

Maskotka! W zamkniętej klatce

Wzlatuję pod kraty

Nie chcę spadać. I huk!

Burzą się myśli

Skąpane falą

Znów zakręty, znów łuk!

 

Długa spirala, tunelami

Fabryką snów się jawi

Nie zbawi mnie zaklęty rycerz

I biały rumak… Nikt się nie zjawi!

 

Pozbieram się chaosem wspomnień

Stawiam krok i następny

Umiem przecież być pierwsza

Potrafię mijać, cholerne zakręty!

Lampka zapalona blado

Na ścianie, mój cień

Patrzę i myślę: ech życie!

Dam ci z siebie, jeszcze jeden dzień!

 

Pokażę jak potrafię

Snuć myśli głębokie

Pośród skał, być kwiatem

 

Zobaczę, jak cieszysz się chwilą

Żyjesz zwycięstwem

Przecież jesteś! Batem!


 

 


Zamieszczony w powieści`Nie wszystko wżyciu`

 

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Komentarze są tu zbędne. Świetne i świetnie się czyta!
avatar
To bardzo piękny i niezwykle głęboki w swojej treści wiersz. W jego poetyce zaimponowały mi nieregularne rymy, w tym wewnętrzne. Natomiast nie wiem, czy brak przecinka przed "jak" w strofie przedostatniej jest świadomie zaplanowany, bowiem w następnej strofie w identycznym układzie jest on obecny. Ale skoro stosujesz znaki przestankowe wewnątrz wersów, to domniemuję, że jest to zwykłe przoczenie.
avatar
Dziękuję bardzo za Waszą obecność; za komentarze.Janko,rzeczywiście powinien byc tam przecinek,zatem to moje gapiostwo,choć ja z tymi znakami mam problem; oj mam.Pozdrawiam Was serdecznie!
© 2010-2016 by Creative Media
×