Przejdź do komentarzyFeeryjne
Tekst 65 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-12-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń398

w dawnych czasach, gdy każde piwo było mauserem

śniła się Derepublika targana wojną domową

sklerotycy o oczach pełnych światła

i automatycznych ruchach

spuszczonego ze smyczy robota

niosący transparent z napisem

Nigdy Więcej Jakości!

(ludzięta słabego rozumu!)


dziś - antybajanie. każdej nocy - stagnatyka

antarktyczne sny (nie ufam)


w Tesco kupiłem worek ziemniaków

jeden był kamienny

normalny głaz (a na co liczyłem? na niklowany

zegarek na łańcuszku, czy amulet z obsydianu?),

kością szarej myszy


nie, żebym się żalił. dokądś prowadzi to zamieranie

płynięcie na fali wspomnień (uwaga - skały!)


do jakiegoś małego bleeee

wyspy pełnej węży i niemych budynków bez szyb

ludzi kochających faryzejady

głazożernych


albo w głąb lustrzanej tafli

(przetnij ją, przekrocz- uśmiecha się

obalony władca Derepubliki

kraju zżartego przez niepamięć)

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×