Przejdź do komentarzyAuto biografia
Tekst 128 z 121 ze zbioru: kapelutnik
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formaproza
Data dodania2019-05-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń154

Czy to jest proza? Z pewnością tak. Na razie nic mi się nie rymuje. Chciałbym coś opowiedzieć. I znowu piłuję. Ten tekst.  

Byłem gdzieś, co się zowie przeszłość. I tam były byty.  

A ja, zlepiony, czy może uszyty 

Z jeszcze dalszych wspomnień 

Bo muszę powiedzieć 

Właściwie nie muszę 

Lecz muszę tu siedzieć 

Na owej kanapie 

Czy na materacu 

Zdziwiony kropkami 

Nigdy nie na kacu 

Kropka w kropkę zlewa 

Się ta epopeja 

Miało być to prozą 

Piszę zaś poemat 

Więc może na chwilę wrócę znów do prozy 

Wychowany na wsi 

Nie miałem ja kozy 

Ale miałem kury 

Moja babcia miała 

I tak jedna z drugą od rana gdakała 

Koo kokko kokokoko 


Słońce zachodziło  

Firanki horyzont 

Daleko pod lasem  

Tam gdzie zawsze miło 

Poziomki wzdychają w powietrza żywicy 

Zbierają jagody dzielni latarnicy 

A zboże się kładzie 

Pod sierpem, pod kosą 

Trawa jest zielona i zroszona rosą 

Jeśli kto chce krowę na wypas wygonić 

Musi ją uwiązać 

Ucieczki zabronić 

Krasula się chowa jak ta ladacznica 

Komary uwodzi 

Podskakuje, kica 

Takie były krowy 

Bardzo żywe, stadne 

Biegały po łące 

Czekaj, niech się nagnę 

I swąd papierosa swojego poczuję 

Zaraz go ukręcę, przypalę, zlutuję 


Koni było mało 

Tylko jeden konik 

Biegał po zagrodzie 

Tyle było o nim 

Bo każdy konika choć raz w zyciu widział 

Nawet pan Łopiański 

Nawet mała dzidzia 

Co soczek z lubością w wózku swoim gryzie 

Nawet go widziała krzywa wieża w Pizie 

Co nad sporym tłumem wielce się pochyla 

Gdyby miała nogi  

Dała by już dyla 

Bo nikt o konikach nie chce opowiadać 

Tylko o smartfonach jeden z drugim gada 

I smutek mnie teraz jakiś znów obleka 

A tam była woda, łąka, las i rzeka 

I wszystko co chciałem, już opowiedziałem 

Może tylko dodam - wtedy byłem mały 




  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ktoś, kto siedzi w szponach Belzebuba powinien leźć na kolanach do Sanktuarium, a nie tutaj komentować. Nie mogę dodawać już komentarzy do twoich tekstów, łąjzo, więc dodam tylko że nie masz pojęcia kim jestem.
© 2010-2016 by Creative Media
×