Przejdź do komentarzyŹródło
Tekst 98 z 122 ze zbioru: Blaski i cienie
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-05-24
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń358

Źródło


Przez rzekę jest ułożona kładka z kamieni. Chcąc przejść z jednego brzegu na drugi, trzeba skakać z głazu na głaz. Trzeba uważać, aby nie potknąć się i nie wpaść do wody. W tym biegu widzimy, że każdy kamień ma swoje miejsce. Podobnie są układane tezy antropologii, która twierdzi, że człowiek pochodzi od małpy, a małpa ma jeszcze innego przodka, a ten inny przodek ma jeszcze innego... Ewolucja tworzenia teorii. Ciągła budowa kładek przez różne rzeki. W tym paradoksalnym biegu teorii,  nie dostrzega się Prawdy o płynącej rzece i jej początku – o źródle.

Zeskoczmy z kamienia i biegnijmy pod prąd! Dokąd? Do Źródła ludzkiego życia! Kogo tam spotkamy – oczywiste Boga, który jako obraz Swojej Osoby,  umieścił w  człowieku; w mężczyźnie i kobiecie, z płaszczyzną ciała, duszy i serca ( por. Rdz 1,26). Bóg, który stworzył  zwierzęta, ptaki, gady, owady..., gdzie każde stworzenie otrzymało swoje miejsce w tym świecie. Tylko człowiek ma obraz i podobieństwo Boga i jest Jego Dzieckiem.  Dlatego jest wezwany do biegu pod nurt rzeki, aby dostrzec Boga jako swego Rodzica, który troszczy się o byt ludzkości.


Motto!

Prawdziwym Ojcem jest Bóg, jak źródło nurtem rzeki.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×