Przejdź do komentarzyWróg i przyjaciel
Tekst 101 z 122 ze zbioru: Blaski i cienie
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-05-25
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń181

Wróg i przyjaciel


Mieć wroga! To mieć dodatkowy kłopot. Tworzy się dążenie, aby go z „ piedestału góry” zrzucić w dół.

Trudno jest modlić się za wroga. Łatwiej go przeklinać, pragnąc pomsty i ściągać na niego nieszczęścia. Przecież chcemy widzieć leżącego u naszych stóp.  A skoro mówimy o wrogu, to nie można zapomnieć o przyczynie, ani o zagrożeniu. Warto zweryfikować przyczynę zaistniałej sytuacji. Kto winien? Może to myśmy wbili oścień, który domaga się usunięcia. Człowieku „wyrzuć najpierw  belkę z własnego oka, a gdy przejrzysz…”(Mt 7, 5),  to może już nie będzie wroga.

Owszem staje się w świetle obiektywnej Prawdy ! Wpierw szuka się roga - wroga u siebie, nie u innych! Dostrzegasz, że pojęcie wróg niesie w sobie ładunek nienawiści, zemsty, gniewu… to zły duch.  Wróg – to wyrosłe rogi, aby wzajemnie spychać się z właściwej drogi! W przypadku, gdy w sobie hołdujemy pojęcie wroga, to wzmacniamy własne rogi, aby być przygotowanym na decydujące starcie, które niszczy pojęcie człowieczeństwa, pojęcie dziecka Bożego. Ze świadomości znika wspólny fundament, miłości Boga i bliźniego na którym ma wraz z innymi wznosić budowlę Królestwa Bożego i podążać do domu Ojca w niebie.  Solidne oparci o fundament miłości, usuwa bariery, tworzy spotykanie na gruncie Królestwa Bożego.  Fundament pokoju jest niezbędny, ponieważ z byle powodu tworzymy pojęcie wroga i dążymy do wojny.


Motto!

Człowiek mądry dąży, aby z wrogów uczynić przyjaciół.



  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×