Przejdź do komentarzyEfronteria
Tekst 108 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-07-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń45

tekst arogancki. i co mu zrobisz? 


w końcu trzeba zacząć uważać się za chama 

(charakter - paskudny, jak beemki 

projektu Chrisa Bangle`a)! 


ileż można udawać, że nie jestem 

ciężkozbrojny, głęboko zbrojony ołowiem 

(hełm na łepetynie- też nie z papieru!) 


że żaden ze mnie jeż o zatrutych kolcach 

aniołek z gatunku fałszywych 


nawet moja wolność - patrzcie - jest zasadzką 

(dzzzit, dziiiit - owad uderza skrzydełkami 

o szklane ścianki naczynia) 

to slapstickowy żart, niemal chaplinowska 

pogoń wokół stołu za samym sobą 


kręcę co raz to nowe biczyki 

kamienne łańcuchy na szyję 

opisuję się w tym tekście i tak zbyt grzecznie 

bez użycia wulgaryzmów 


elegie we mnie, autosplagiatowane eposy 

których nie ma komu zaśpiewać 

protest-songi na melodie szlagierów disco-polo 


...no, poprzedstawiałem się 

dosyć tego dobrego. wyszło niezłe CV 

lusterko zawieszone w konfesjonale 

zdjęcie, na którym mnie nie ma 

(nawlekanie. gruba nić wrzyna się coraz głębiej 


ciągle palą za wcześnie rozszyte ranki 

ale widocznie tak musi być)

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Każdy autoportret - tak psychologiczny, jak i charakterystyka zewnętrzna - zawsze jest jedynie autopromocją.

lusterko zawieszone w konfesjonale
zdjęcie, na którym mnie nie ma

(patrz przedostatnia strofa)

To, co nam mówisz o sobie - to retusz, pod którym kryją się pokłady szminki
avatar
...i właśnie o tym jest ten tekst
© 2010-2016 by Creative Media
×