Przejdź do komentarzyDroga do Boga
Tekst 102 z 104 ze zbioru: tęsknoty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-09-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń52


w upojeniu zaparłam się Boga

znalazłam nicość cuchnącą otchłanią

serce zakute w stal

kąsało zamiast kochać

złość pokryła sadzą wszystko co dobre

czułość oddanie współczucie

pokaleczona dusza trwała w cierpieniu

śniąc o świetle

i tylko czasem snuła opowieści

o krainie łagodności i szeptem odmawiała modlitwę

zapragnęłam wrócić marzyć czuć

odnaleźć drogę do nieba

i stał się cud

podążam nią wabiona miłością

a Bóg już wyciąga do mnie ramiona




  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
W sumie nic nowego ;) "Lepiej późno niż wcale" ;-)
Ja akurat, mimo swoich niegdysiejszych ezoterycznych pokus, dzięki Bożej łasce, tego Boga nie zaparłam się nigdy. Może zabrzmi to faryzejsko, lecz ja zawsze przed Nim miałam respekt, czego zupełnie nie żałuję.
avatar
też mam ale ezoteryczne pokusy też
© 2010-2016 by Creative Media
×