Przejdź do komentarzy(depresja)
Tekst 22 z 35 ze zbioru: samotność
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-11-27
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń111

rozpięty pomiędzy życiem a śmiercią

otoczony nagrodą i karą

pośród namiętności i grzechu

między brzydotą a pięknem


cisza boli przed szkwałem


szkicuje kłębki myśli na płótnie

szaro za oknem wiatr tłucze o szkło

niedomknięte drzwi skrzypią


palcami dłoni ściska garść popiołu

nic więcej po nas nie zatrzymamy


trawa niegdyś zielona dojrzała

zapach siana rozciągnięty po łące

palące słońce i czerń w cieniu lipy


zasłaniał oczy ściskał powieki

wyświetlał obrazy wspomnień

dzieciństwo czas zabawy

beztroskich chwil

gdy podnosił powieki widział

straszny autystyczny świat


drapanie paznokci po szkle

zapach potu

przechodzony beżowy sweter


skręcał słowa w gardle

od środka zaszczuty

umierał z każdym dniem


szary to świt gdy budzi cię

i nie możesz dalej śnić


w jej oczach głębokich jak kosmos

widział miłość

dziś mówi na nią obojętność


popija tabletki przegotowaną wodą

znikam cicho głos w oddali


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
W moim odczuciu trochę przegadujesz temat.
Gdyby tekst był mój, rozpoczęłabym od wersu:

"cisza boli przed szkwałem"

A kolejne odchudzilabym o słowa, które wiele nie wnoszą, np. :

/szkicuje myśli na płótnie
wiatr tłucze o szkło
drzwi skrzypią

zaciskam garść popiołu
nic więcej po nas

trawa niegdyś zielona
zapach siana na łące
słońce i czerń w cieniu lipy..... /. Itd...


Nadmiar określeń, epitetów i dopowiedzeń szkodzi wierszowi (moim zdaniem).
avatar
I jeszcze, ten wers ze szkwałem byłby świetnym tytułem, zamiast tej "depresji".

Pozdrawiam
avatar
Dziękuję za odwiedziny i cenne uwagi:)

Pozdrawiam:)
© 2010-2016 by Creative Media
×