Przejdź do komentarzypunk
Tekst 81 z 119 ze zbioru: bo we mnie jest rock
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2021-11-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń818

czy Bóg zgadza się  

byśmy wzajemnie się nienawidzili 

wojny wiatr w ich głowach niesie niepokój 

podwójna natura człowieka jak schizofrenia 

zaburza spokój

świszczące kule 

wiatr zimnem w twarz


człowiek walczy od narodzin 

chciwość naszym wrogiem  

idę w  punk rock 

wyzwalać złą energię

w dialogu


pomiędzy nami mury ale runą 

jak mury Jerycha  

dmą w trąby


najwyżsi tego świata  

budują sztuczny pokój 

giną niewinni w imię Boga


jaka jest prawdziwa nasza droga 

ktoś nas okłamuje trzyma w ryzach 

nie zaznasz tu ciszy wytchnienia 

chaos wielkich miast

zdrady nierząd  

pieniądze pozycja władz


sąsiad czeka na twój błąd  

inwigilacja jak masturbacja  

trwa chwila nienawiści


droga idąc potykam się o grzech  

tego nie wolno słuchajcie nam powtarzają

zamykam się w sobie  

by w rytm muzyki pobiec w dal wyobraźni  

stać się echem w lesie 

stanąć nad krawędzią  

gdzie dobro miesza się ze złem


historia zamyka kolejny rozdział 

nie mogę usnąć

boli mnie 

sens następstw kolejnego dnia  

który nastąpi jak niewiadoma w zadaniu


wmówili nam zło i dobro obok siebie  

konkrecją wielkich koncernów


idę po mieście cicho nareszcie 

sunę powoli szlifując dłońmi kieszenie 

zapalam papierosa nie wiem o czym myśleć gdy

wszystko  zakłamane zagubione


znieczulica aż ściska w środku 

brak gorąca serca miłość i z niej drwią 

cwani jegomoście w  mroku internetu


nowe pokolenie szkolone do samozniszczenia


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×