Przejdź do komentarzyO Franku, Geni i rybach
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Zrobić w jajo
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2022-08-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń117

O Franku, Geni i rybach


Pryszczaty Franek z wioski Poświętne

nagle coś poczuł, ale nie miętę.

Myślal, że to jego żona

przy robocie przepocona,

a to cuchnęły tak ryby śnięte.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ktoś za to może w końcu potężnie beknie!

Polskie rzeki - w UE?! - już NIE SĄ rynsztokiem /chociaż wciąż takie wrażenie sprawiają/!!

Sama byłam świadkiem, kiedy ładnych parę lat temu przez wiele godzin płynęły Odrą do Szczecina ofoliowane kurczaki, kaczki czy może gęsi (??!) Ile ton tego drobiu w ten sposób trafiło do Bałtyku, jeden Bóg może tylko wiedzieć ;(

Co wprost kuriozalne, n i k o g o ten cud nad Wisłą nie pociągnął do żadnej odpowiedzialności !!
avatar
Dziwne, że nie ma ropuchy, która tak namiętnie gadała o Czajce.
Bo niezależnie kto to zrobił - czy dyrektor jakiejś firmy z PO czy PIS - to od dwóch tygodni władza miała alarmy o ławicach śniętych ryb.
I co? Ano wiadomo.
avatar
Pani Emilio i Puszczyku, bardzo dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×