Przejdź do komentarzyzjawa
Tekst 1 z 2 ze zbioru: odcienie ironii
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-10-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2445

przysiadła w nogach tak jak przystało 

straszyć swojego nie było w planie 

choć przełożyła by przez kolano 

dzisiaj ma inne lepsze zadanie 


małżonek jakiś jest roztargniony 

przez sen mamrocze nieznane imię 

i w końcu przestał nawet biadolić 

może już bierze co się nawinie 


nie oddam łatwo tu pomyślała 

służyło mi to przez całe lata 

a teraz mają być tylko jaja 

wnet na śpiącego przepuszczę atak 


ale za bardzo już zesztywniała 

więc nic nie wyszło z tych jej karesów 

kiedyś to wszystko w rękach trzymała 

dziś nie dopuszczą do interesu 


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"Przełożyłaby"? Nie wiem, czy nie razem; nie chce mi się sprawdzać ;)

Tytuł podmieniłabym na "Zmora", która dusi namiętnie śpiącego płci męskiej, a ten mamrocząc i z trudem wyzwalając się z uścisków, wszystko zgania na ciężkostrawną kolację ;-)))

Wiersz bardzo fajny, więc na drobne usterki szkoda zwracać uwagę :-)))

Serdecznie :)))
avatar
Przełożyłaby piszemy razem :) Ale gdybym i ja o zjawie pisała, ręka by zadrżała:)
Fajne, z polotem:) Jak to cały czas trzeba trzymać rękę na " pulsie". Buziaki Milren :)
avatar
Strach się bać, ale fajnie napisane :)
© 2010-2016 by Creative Media
×