Przejdź do komentarzyJestem bankrutem umysłowym ty też
Tekst 5 z 14 ze zbioru: Tina Landryna
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-02-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń995

Wywiad z Tiną Landryną przeprowadzony przez Michała Krecika w skateparku  



Michał Krecik: Witaj Tinko 

Tina: Witaj 

Michał Krecik: Jak to się stało, że znowu zaczęłaś pisać piosenki, czy ostatnie wygrane na stołach pokerowych nie zmieniły twojego nastawienia do twórczości? Czy może to taki powrót na chwilę? 


Tina: Oj nie wiem, nie wiem, kiedy siedziałam na mokrym kamieniu i moja pupa zaczęła nasiąkać wilgocią coraz bardziej stawałam się wiotka i taka beznamiętnie rozchwiana, bo pod sukienkę moją zaczął podwiewać wiatr. I patrzyłam ponownie tak jak kiedyś poza horyzont, na którym mewy fruwały i bezlitośnie skrzeczały wrony w oddali. Sama nie wiedzieć, czemu sięgnęłam po patyk i tak jak dawniej na wilgotnym piasku pojawiały się swobodnie wijące się literki i zasupłane rymowanki. Wzięłam swoją mandolinę i zaczęłam śpiewać. Ot, tak naturalnie to znowu przyszło jak choroba morska. 

Michał Krecik: Czy w takim razie możemy spodziewać się jakiegoś singla a może płyty? Jestem pewny, że Pani Fani są w histerycznej gorączce i z niecierpliwością chcą usłyszeć najnowsze dokonania tak wybitnej gwiazdy.  


Tinka: Ależ nie wiem, nie wiem, bowiem zaangażowałam się w promocję innych artystów, prowadzę schronisko dla ciężarnych suk, które są narażone na przemoc domową. Tyle ostatnio nazbierało się obowiązków związanych z działalnością charytatywną i promocją dobroczynności, że szumi mi w uszach. Strach pojąć ileż to nowych obowiązków nazbierało się. Ale moich Fanów nie pozostawię bez niczego. Jednak mam małą niespodziankę nagrałam piosenkę pod tytułem Jestem bankrutem umysłowym, można jej już słuchać. W tym momencie do wywiadu sobie pozwolę tekst wkleić, mam nadzieję Michałku, że pozwolisz? 


Michał Krecik: Ależ nie krępuj się to jest w końcu Twój wywiad i to Ty jesteś autorką.  


Tinka: A więc nie będę się krepowała, sznurki poluzowane, piosenka na letnie wieczorki:  


Jestem bankrutem umysłowym ty też 

Twoje usta cierpkie jak kwaśny deszcz 

Poliżesz mi dłonie, poliżesz mi twarz 


Jestem spóźnionym wędrowcem ty też 

Zamiast sukienki założysz kresz  

Poliżesz mi dłonie, poliżesz mi twarz 


Jestem wolnością w słoiku ty też 

Przynoszę z sobą jedynie pleśń 

Poliżesz mi dłonie, poliżesz mi twarz 


Jestem marudną wiewiórką ty też 

I na futerku mam tylko wesz 

Poliżesz mi dłonie, poliżesz mi twarz 


A tu msz linka: odpalaj sobie do woli:https://www.youtube.com/watch?v=3wX4y5vdfZo 


Michał Krecik: Dziękuję Tinko za wywiad, życzę wielu sukcesów, będąc Twoim fanem czekam na nową płytę. 


Tinka: Dziękuję. Ja też.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Landrynko, Ty jak prawdziwa gwiazda i celebrytka.
Każda zaczyna wywiad od pomocy dla piesków i kotków i panienek w ciąży, które nie mają się gdzie podziać. Wywiad dosyć stronniczy i chyba spreparowany.
Nie mogę odsłuchać piosenki, bo słyszę oddech żony na plecach. Za słuchanie tych singli i tak mnie wywaliła do pokoju gościnnego. Twierdzi, że tam kołdra jest pół metra dłuższa. Nie cierpię zimnych nóg... no, chyba, że w galarecie ze świńskich nóżek.
Tina, bywaj i trzymaj się ciepło. Licho nie śpi, a diabeł tylko czeka, żeby kogoś ogonem zamieść. :)
avatar
Trochę smutne to co piszesz, ale piosenka ta doskonale rozwiązuje problemy z menstruacją i miesiączkowaniem, jest doskonale skomponowana, hamuje wszelkie krwotoki, sama krew w żyłach doskonale krzepnie, wszystkie członki nagle sztywnieją, dla żony ta piosenka jest idealna, unikatowa w swoim przekazie, po kłótni z żoną idealnie nadaje się na rozładowanie nerwów, proste słowa doskonale wpadają w ucho, na biwaku dzieci przy ognisku nawet się będą przy niej dobrze bawić, zachęcam do odpalenia piosenki i przezwyciężanie swoich wyuczonych zahamowań, o spreparowaniu wywiadu nie może być mowy, jest wynikiem mojej wieloletniej działalności artystycznej, wszakże, że dopiero natrafiasz na moją twórczość dopiero teraz świadczy fakt, że jestem daleka od świateł jupiterów i flaszy, to że wywiad nosi cechy celebryckie, faktycznie nim nie jest, licho tkwi w szczegółach, diabeł już dawno na mnie plomby pozdzierał :)
avatar
Wielkość gwiazd mierzy nie nasycenie czerwieni wybiegowych dywanów czy ilość odkorkowanych flaszy/fleszy, a moc emitowanego przez nie ŚWIATŁA ewentualnie

EWENTUALNIE ich/gwiazd od nas oddalenie/bliskość
avatar
Tylko dlatego z tą swoją szpilki połówką-główki-makówką wszyscy jesteśmy umysłowymi bankrutami (patrz nagłówek)
© 2010-2016 by Creative Media
×