Przejdź do komentarzyNiezbędni?
Tekst 54 z 62 ze zbioru: Mury, ściany, parkany
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-03-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń228

Pan Bóg jak ten miś zakurzony 

wyciągany z kąta; spod 

sterty rupiecia zawsze, gdy 

jest potrzebny. Rozumiem 

Jego ból: ze mną bywa podobnie

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nasza kompleksja uboga,
wiadomo: jak trwoga,
to do lamusa po Boga :(
avatar
Człowiek - pan wszelkiego stworzenia jako na niebie, tak i na ziemi - w swej ignorancji i arogancji robi sobie, co chce.

Do czasu
avatar
Tytułowi niezbędni? (ze znakiem zapytania) - to chyba wszyscy my-człowieki? tak podle traktujący nawet misia?
avatar
Bardzo to prawdziwe Befano. Pozdrawiam serdecznie :)
avatar
Ciekawy problem i logiczny dylemat nadto dość zawiły.
Kiedyś stwierdziłem że Bóg rośnie i żywi się nieszczęściem bo wówczas rośnie religijność.
Potem zauważyłem że jest pomocą i opoką dlatego idą do niego .
Itp.
avatar
Nie, drodzy Państwo, geneza pięciowersu jak najbardziej nieskomplikowana ;) Bo nie dłużej niż parę dni temu zostałam zaatakowana przez kogoś, kogo - jego zdaniem - bezpośrednio obraziłam, ponieważ w jednym ze swoich tekstów użyłam porównania, którą to przenośnię ten ktoś bezpośrednio odniósł do siebie ;)
Mój śp. Tata zawsze na takie zachowania miał swoją niezmienną odpowiedź: "Prędzej bym się śmierci spodziewał niż tego, co mnie spotkało..."
Teraz dokładniej rozumiem zawarty w przysłowiu ów swoisty dramat Pana Boga, że "jak trwoga, to... właśnie do Niego", zaś kiedy mija zło, wówczas powraca opisany efekt "niepotrzebności".

Wyjątkowo serdecznie dziękuję za dotychczasowe komentarze :)
© 2010-2016 by Creative Media
×