Przejdź do komentarzyLidia i Safona
Tekst 3 z 7 ze zbioru: Szorty
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2019-04-06
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń345

„Wieczność jest wieczna i nigdy zapewne się nie skończy” zapodała Safona swojej rodaczce Lidii (z Tiatyry) która przyszła w odwiedziny do Elizjum. 

„W domu Ojca jest mieszkań wiele” odpowiedziała Lidia, umiłowana uczennica judeochrześcijańskiego Nauczyciela – Pawła z Tarsu. 

„I co z tego, że wiele, kiedy w nich tak nudno?” zaszczebiotała zdegustowana poetessa, piastunka eolskich wierszy. 

Lecz Lidia już dalej jej nie słuchała, bowiem dopatrzyła pod swoim sandałkiem kępkę ametystowych fiołków. Tak, żywych, najprawdziwszych, tych najbardziej z wonnych, fiołków, bowiem nadpłynęły one wraz z dusznym zapachem wspomnień, gdy nieskazitelne piersi Lidii całował ten, dla którego była skłonna rzucić się w morską kipiel.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kiedy nawet miłość się ma pod stopami...tylko żyć :)
A wieczność ...poczeka :)
Z wielkim podobaniem Befano ;)
avatar
Fantazja i wiara, są wieczne, wiedzieli o tym już w starożytności, o czym my, w naszej pogoni za ułudami materialnej nicości, coraz częsciej, zapominamy.
© 2010-2016 by Creative Media
×