Przejdź do komentarzyM. Sałtykow-Ssiedrin - Ród Gołowliowych, rozdz. IV - Siostrzeniczka/18
Tekst 180 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-06-02
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń109

Aniusia śpiesznie jadła. Judaszek też wziął się za łyżkę i nawet zanurzył ją w talerzu, ale zaraz ponownie odłożył na obrus.


- Wybacz staremu! - ględził, - zupę zjadłaś migiem, a ja jem powoli. Nie lubię lekkomyślnie odnosić się do darów boga. Chleb jest nam dany dla podtrzymania ciała, my zaś go nieustannie marnotrawimy - widzisz, ileś nakruszyła? Zresztą w ogóle wszystko lubię robić porządnie i z należytą uwagą - bo tak wychodzi solidniej. Być może ciebie to złości, że przy stole przez obręcz nie skaczę, czy jak się to tam u was nazywa, ale cóż robić! pozłość się, jak już tak bardzo tego chcesz! Pogniewasz się, pogniewasz, a potem i wybaczysz! I ty nie zawsze będziesz młoda, nie zawsze będziesz skakać przez obręcze, ty również nabierzesz doświadczenia - i wtedy właśnie powiesz: a jednak wujek miał rację! Tak, kochana! Teraz być może słuchasz mnie i myślisz: co za maruda! jaki zgred! Pożyjesz jednak tyle co ja i co innego zaśpiewasz, powiesz: poczciwy wujeczek! dobrego uczył!


Porfiry Władimirycz przeżegnał się i przełknął dwa łyczki zupy. Uczyniwszy to, ponownie odłożył łyżkę i odchylił się na oparcie krzesła na znak, że będzie rozmowa.


*Krwiopijca!* - pchało się Aniusi na język. Z trudem pohamowała się jednak, prędko nalała sobie szklankę wody i wypiła ją duszkiem. Judaszek jakby siódmym zmysłem zgadywał, co się z nią dzieje.


- A co! nie podoba się! - no, cóż, choć i niemiło, ty jednak wujka posłuchaj! Widzisz, dawno już chciałem z tobą pomówić o tej twojej gorączce, lecz ciągle jakoś nie było okazji. Nie lubię w tobie tej niecierpliwości; czuje się w niej lekkomyślność i brak rozwagi. Jeszcze przedtem, na ten przykład, niepotrzebnie żeście od babci wyjechały - i nie wstyd wam było zmartwić staruszkę! - i dlaczego?

- Ach, wujku, po co o tym wspominać! przecież to się już stało! Z waszej strony to aż niedobrze!

- Chwileczkę! nie mówię o tym, dobrze to czy niedobrze, a o tym, że chociaż rzecz się już stała, można przecież ją naprawić. Nie tylko my-grzeszni, nawet sam bóg swe czyny zmienia: dziś pośle deszczyk, jutro zaś wiadereczko! No, zdecyduj się! toż ten wasz teatr to przecież nie bóg wie jaki skarb! Więc jak! decyduj!

- Nie, wujku, zostawmy to! ja proszę!

- Powiem ci jeszcze i to: niedobra jest w tobie ta twoja lekkomyślność, lecz jeszcze bardziej nie podoba mi się, że tak beztrosko odnosisz się do uwag starszych od siebie. Wujek dobrze ci życzy, a ty mówisz: zostawmy to! Ja do ciebie z pieszczotą i uśmiechem, ty zaś na mnie tylko jak kotka prychasz! Tymczasem wiesz ty, kto ci dał wujka? No, powiedz, któż taki dał ci wujka?


Aniusia spojrzała nań zupełnie skonsternowana.


- Bóg ci go dał - ot, kto! bóg! Gdyby nie on, byłabyś teraz sama, nie wiedziałabyś, co ze sobą po śmierci babci zrobić i jaką prośbę wysłać, i dokąd, i czego się po niej spodziewać. Byłabyś jak w lesie; jeden by cię skrzywdził, drugi oszukał, a trzeci po prostu wyśmiał i tyle! A jak masz wujka, tośmy z bożą pomocą wszystkie twoje sprawy w jeden dzień załatwili. I do miasta pojechaliśmy, i w sądzie opiekuńczym byli, i podanie złożyli, i decyzję otrzymali! Widzisz, droga moja, co znaczy wujek!

- Ależ jestem wam, wujku, bardzo wdzięczna!

- A skoroś wdzięczna, to nie fukaj na niego i nie prychaj, a słuchaj się! Dobrego ci wujek życzy, choć czasem wyda się...


Aniusia ledwo nad sobą panowała. Pozostawał jeszcze tylko jeden sposób, by odciąć się od pouczeń Judaszka: udać, że w zasadzie przyjmuje jego propozycję pozostania w Gołowliowie.


- Dobrze, wujku, - rzekła. - pomyślę o tym. Sama wiem, że żyć samej, z daleka od krewnych, nie całkiem jest wygodnym... W każdym razie dzisiaj w żaden sposób nie mogę podjąć takiego postanowienia. Trzeba się nad tym zastanowić.

- No, widzisz, nareszcie zrozumiałaś. A na co tu się zastanawiać! Koniki każemy wyprząc, walizki twoje z kibitki wyjąć - ot, i całe zastanowienie!

- Nie, wujku, zapominacie, że ja tam mam jeszcze siostrę!

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×