Przejdź do komentarzySierociniec /2
Tekst 26 z 46 ze zbioru: Zapiski z pogranicza
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaproza
Data dodania2020-08-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń256

Wyjaśnijmy już na starcie, że rzeczownik *sierociniec* w tamtych czasach był nazwą, określającą dom dziecka, w którym do 18. r. ż. /lub do czasu ukończenia nauki/ żyły sieroty s p o ł e cz n e. Grupa podlegająca jednemu wychowawcy /zastępczemu ojcu lub matce/ liczyła maksymalnie 15 sierot, lecz wszystkie one miały swoją własną rodzinę biologiczną.


Jak więc tutaj trafiały?? Prosto: kierowane przez tzw. czynnik społeczny, czyli najczęściej przez zaalarmowaną służbę zdrowia, sąsiadów, milicję, prokuraturę i sąd albo przez szkołę, która już na etapie przedszkolnym w miarę dokładnie badała środowisko wychowawcze swoich przyszłych uczniów. Rejonizacja naboru w tamtych czasach sprzyjała gruntownemu rozpoznaniu, skąd się biorą późniejsze dziecka problemy szkolne z nauką lub/i z zachowaniem.


Rodzice naszych podopiecznych żyli, pili, się bawili, dzieci mnożyli, wszelkie możliwe społeczne czy inne płatne służby sobą nieustannie absorbując i zajmując.


.........................................................................................................................................................................


Nie inaczej mamy teraz.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
I to jest główny powód nieszczęścia dzieci... Ludzie z marginesu, bawiąc się, mnożą, a biedne dzieci cierpią... całe życie.
© 2010-2016 by Creative Media
×