Przejdź do komentarzyPoczątek końca /6
Autor
Gatunekhistoryczne
Formaproza
Data dodania2020-10-15
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń200

...Nikołaj Ciernyszow pracuje jako robotnik przymusowy na wsi u bogatego bauera. Właściciele tego sporego majątku to mąż i żona, bardzo porządni ludzie. Od czasu do czasu, ryzykując życiem, pozwalają mu nawet posłuchać Moskwy. Oboje są bliskimi znajomymi Dreiera. I Ciernyszew decyduje się na karkołomny krok. Zgodnie z wytycznymi sztabu prosi Frau Scholdtke, aby ta porozmawiała z mężem i nakłoniła go, żeby ten z kolei zaproponował Dreierowi spotkanie z naszymi dowódcami tak jeńców wojennych, jak i nas, internowanych. Trzeba rozważyć wszelkie naglące sprawy i problemy, interesujące obie nasze strony. Nie wiemy, czy się na to zgodzi, czy może jednak zawlecze Ciernyszowa na gestapo. Ryzyko jest skrajne, więc tej nocy nie śpi ni partyjna wierchuszka, ni po obu stronach więzienia sztabowcy naszego ILAG-13. Co będzie? Musimy poczekać do końca tygodnia, kiedy to jak zawsze w każdą sobotę ze wsi do zamku przywożą Nikołaja. W trwodze mijają kolejne dni, zanim od szczęśliwie powracającego właśnie stamtąd naszego marynarza usłyszeliśmy tak upragnione:


- Zgodził się! Poszedł z nami na współpracę!


Spotkanie odbyło się na placu w czasie spaceru internowanych. Dreier zawezwał do siebie kapitana Bogdanowicza, a ten podszedł do niego ze swoim tłumaczem z Francji, Aronowiczem, który przed wojną walczył w Hiszpanii razem z naszymi komunistami po stronie republikanów i cieszył się u nas dużym zaufaniem.


- Słyszałem, że chciał mi pan, kapitanie, coś zakomunikować? - zadał pytanie Dreier.

- Panie lejtenancie, wypowiadam się w imieniu jeńców wojennych...

- Będę z nimi rozmawiał osobiście...

- A więc dobrze. Pan rozumie, co się w Niemczech dzieje? Wojna się skończy i to bardzo szybko. Czy może pan pomóc uratować nam wszystkim życie, gdyby tak się sprawy potoczyły?


Dreier przez chwilę milczał, po czym powiedział:


- Zrobię wszystko, co tylko w mojej mocy, żeby do tego nie doszło. Niestety, ode mnie niewiele zależy. Wszelkie decyzje arbitralnie podejmuje wyłącznie komendant von Huwaldt.

- Generalicja jeńców wojennych prosiła przekazać panu, że dadzą Panu żelazny glejt, gwarantujący panu życie i wolność po zakończeniu wojny...


Dreier gorzko się uśmiechnął:


- Jeszcze całkiem niedawno takie same gwarancje mogliśmy dać któremukolwiek z waszych generałów. Cóż robić, czasy się zmieniają... Daj Boże, na lepsze... Dobrze... W miarę możliwości będę was o wszystkim informował.


I w tym momencie się rozeszli. Rozmowa ta u Niemców nie wywołała żadnych podejrzeń; nowy lejtenant także wcześniej często rozmawiał z internowanymi.


..............................................................................................

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×