Przejdź do komentarzyAlieksandr Błok ''Północ''
Tekst 13 z 23 ze zbioru: Tłumaczenia na wasze
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-01-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń162

Jak dziwna twa kraina,

Daleka ma Północy!

W pomrokach mocy cienia

Bezludna i bezpłodna twa równina,

Jałowa tak jak puste me pragnienia!


To tu mój tak uparty, nieradosny

Duch wciąż zakłóca śmiechem ciszę;

Śmiech echem potem czas kołysze,

I kracze kruk na szczycie martwej sosny.


Gdzieś dołem huczą wodospady

Wąwozy tnąc  i dzikie rozpadliny,

Bryzgami mocząc liść leszczyny.

I słychać tęskny śpiew najady*) -

Ni chłopca, ni dziewczyny.


W mroźnym poszumie wód płynących rzeką,

W krakaniu wron na sosen szczycie,

Pod rybim okiem nimfy Dafne? Echo?

Tak tli się moje puste życie.


marzec 1909



.............................................



*) najady - Kalipso, Echo i Dafne - w mitologii starogreckiej tajemnicze nimfy wodne, z którymi zwykli  śmiertelnicy n i g d y nie spotykali się twarzą w twarz



  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dziękuję Ci, Emilio za to tłumaczenie. Piękny wiersz, bardzo do mnie przemawia.
avatar
Cie licho - naprawdę dobre.
Takie Wagnerowskie ..
avatar
Uwaga:

starogreckie nimfy i najady były /jak to Słońce czy to Niebo/ hermafrodytami - nie miały płci. Nie wiemy, kim był? była? Kalipso.

U Błoka w jego "Północy" ten aseksualny /bezpłodny/ aspekt starogreckich cieni wybrzmiewa szczególnie wyraziście.

Polszczyzna, tak bardzo uwarunkowana tysiącleciem swego katolicyzmu, NIE ZNA takiego nazewnictwa dotyczącego ludzi, ludzkich zjaw i demonów, które nie wskazywałyby ich płci albo żeńskiej, albo męskiej /i innych opcji nie ma, chociaż i dzisiaj znamy i kastratów-operowych śpiewaków, i ludzi tworzących środowiska homoseksualne, i fenomen matek, które rodzą nie swoje dzieci/.

Błok ożenił się w wieku 23 lat. Wiersz został napisany 6 lat później. Czy to nam coś mówi?
avatar
Przypomnijmy: literatura rosyjska pełnymi garściami czerpie z prawosławia

/które jest w całości oparte na starożytnym dorobku prawosławnej Grecji/

My - Polacy mamy całkiem inne, zachodnie rzymskie wzorce...

które przecież jednak "swoich" bogów przejęły od... Greków. Mieszkańcy starożytnej Italii byli wszak greckimi kolonistami. Grecki Dzeus to u Rzymian Jowisz, rzymska Wenera to grecka Afrodyta etc., etc.

To kółko graniaste, w którym wszyscy my-Europejczycy /w tym Polacy i Rosjanie/, ćwiczymy się w odwiecznym codziennym tańcu, gdzieś ma swój początek?

Gdzie?
Coś nas łączy?
Co?
avatar
Co bardzo znamienne:

W TAMTEJ EPOCE LITERACKIEJ /mowa o symbolizmie/ AUTOR WCIĄŻ JESZCZE BYŁ POWSZECHNIE NA CAŁYM ŚWIECIE UTOŻSAMIANY/IDENTYFIKOWANY Z LIRYCZNYM "JA".

Oddzielenie fizycznego Poety od jego lirycznych podmiotów - to zdobycz późniejszych prac badaczy literatury
© 2010-2016 by Creative Media
×