Tekst 32 z 32 ze zbioru: Spalone myśli
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz biały |
| Data dodania | 2026-02-05 |
| Poprawność językowa | - brak ocen - |
| Poziom literacki | - brak ocen - |
| Wyświetleń | 20 |

Gęsto tu od ptaków
siedzą na kominach
i dybią na mój świat -
połatany kawałkami
starych gazet.
Zmarznięta ziemia
kwiaty zdeptane.
Choć okna zamknięte,
słyszę ich krzyk -
brudny jak listopad, koloru błota.
Zamknięte miesiące,
wiatry północne.
Nachalne ptaszyska
nie odlecą na zimę;
trzymać się będą -
dziobiąc i szarpiąc
kruchej resztki mnie.
Byle do wiosny…
byle do wiosny…







