Przejdź do komentarzySny bez spadających gwiazd
Tekst 26 z 34 ze zbioru: W uczuciach
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-04-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1400

Dokąd mnie prowadzisz

za rękę w swoim śnie bez logiki

z purpurą policzków i rozwianymi włosami

w przestrzenie dla nas nierozpoznane


Dokąd szlak prowadzi

twojego zmęczonego życia bez miłości

z trwaniem przecież jest jak z czekaniem

w kolejce donikąd


Dopóki grzejesz miejsce w rodzinnym domu

mówisz że nic nie grozi spękanemu sercu

chociaż wiesz że z arytmią można żyć

nieprzetarte szlaki przemierzasz po pigułce


gwiazdy są za daleko i spadają nie dla nas


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ciekawy wiersz, którego osnową są dwa chyba retoryczne pytania. Jeżeli w pierwszych wersach dwóch początkowych strof pytanie "dokąd" jest uzasadnione, to mi nie podoba się powtórzenia czasownika prowadzisz (prowadzi). Proponowałbym dlatego pierwszy wers drugiej strofy zamienić na "Dokąd wiedzie szlak".
avatar
mistyczne, lodowate piękno prawdziwe...
© 2010-2016 by Creative Media
×