Przejdź do komentarzyMyśliciel
Tekst 109 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2015-04-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1870

Myśliciel


Pewien działacz w Złotym Stoku

myślał wciąż o wielkim skoku

na bank albo kasę,

gdyż miał potrzeb masę.

Wraz z kumplami wszedł do SKOK-ów.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"A skoro wspomniano o SKOK-ach, to jutro o świcie zajmę się tym tematem."

Obiecane - zrobione.
Bardzo łatwo przychodzi Ci pisanie na dowolne tematy. To się chyba nazywa talent.
avatar
Cóż tu napisać? Limeryk trzyma wysoki poziom, jak zwykle. Treść - nóż się w kieszeni otwiera.
avatar
SKOK, jak wskazuje nazwa, od powstania nosi w sobie podejrzenie. Ot i afera, której można było się spodziewać.
Hardy ma rację... nóż się otwiera.
zasmucony sam
avatar
Bardzo dziękuję za komentarze. A mnie skoki w czasie, kiedy musiałem korzystać z przepustek, kojarzyły się z zupełnie czymś innym. To właśnie wtedy powstała fraszka:

Skoczył przez płot, nuż się uda.
był wierzący, wierzył w cuda.
avatar
Kumplami stoją wszelkie wyskoki... Przecież nie wyskoczysz w pojedynkę, bo takich Filipów z konopi już nie ma
© 2010-2016 by Creative Media
×