Przejdź do komentarzySłucham i patrzę
Tekst 16 z 22 ze zbioru: zaszumiało mi (ale nie w uszach)
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2016-10-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń880

Słucham i patrzę, i jest trochę tego słuchania i patrzenia. Dla wielu pewnie nawet święto literatury, a przynajmniej coś podniosłego/uroczystego (co nie znaczy, że tak miało/ma nie być). A moja pierwsza refleksja, jest taka, że jakże to wszystko rzeczowe, jakże ta uroczystość poważna (i nikt nie powiedział, że tak ma/miało nie być). No i jak zawsze i wszędzie (albo mi się tylko tak wydaje) jedni pokazują/prezentują się więcej, a drudzy mniej, jedni lepiej, drudzy gorzej, co nie znaczy, że nie wszyscy dobrze (czyli ciekawie i z zainteresowaniem). Czego mi więc tam brakowało, a czegoż to więcej, jeśli nie uśmiechu, nie luzu. I pewnie tak następnym razem będzie (oczywiście niczego nie uwłaczając świętości/uroczystości literatury). Ale pozazdrościć wszystkim tam już teraz mogę zwykłej ludzkiej uprzejmości, zwyklej grzeczności (co się może nawet ocierać, a może i powinno o głupią przyzwoitość i naiwność).

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wittgenstein by nawet tego nie wymyślił... :-)))
avatar
Dzięki wielkie, za poranek z pogodną refleksją...
avatar
Jeśli celebracja zasłania jej /celebracji/ przedmiot, to lepiej nie celebrować wcale i pójść na śliwki
avatar
Przeczytajmy uważnie ostatnie zdanie, by zrozumieć, że Autor w żywe oczy kpi sobie z tego wszystkiego,

kiedy tak sobie z boczku słucha i patrzy na ten cały dęty cyrk na kółkach dookoła
© 2010-2016 by Creative Media
×