Przejdź do komentarzyósmy kolor tęczy
Tekst 116 z 173 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń509

Lubię do ciebie wpadać i czytać

jak wiatr włosami zasłania słowa

i nim modlitwa powstanie z kolan

chciałaby wszystko w różaniec schować.


Chociaż nie nosisz wspomnień w ramionach,

bo łzy cieplejsze tylko o stopień

- idą na każdy spacer po życiu,

chociaż masz takie schłodzone skronie.


Lodem się szronią ciężkie powieki

i słowa mrozi alpejski oddech

a wtedy właśnie jakby na przekór

biorę cię całą w spragnione dłonie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękna liryka.
© 2010-2016 by Creative Media
×