Przejdź do komentarzyM. J. Lermontow - Tambowska heroini /XXX
Tekst 63 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-21
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń502

XXX


Obok Awdotii z lewej strony

Siedział sztab-rotmistrz poruszony

Jej bliskością. Jedną ręką kręcąc wąsa,

Nie spuszczał z Duni wzroku.

Ona milczała, cała w pąsach...

Widział, jak w niej biło serce.

Przypadkiem w roztargnieniu,

W naporze uczuć i w rozterce

Zaczepił jej koronki swym widelcem,

Za co gorąco był przeprosił,

I tak zaczęła się rozmowa;

Dwa komplimenta, żar w spojrzeniu -

I o miłości jest już mowa!

Tak, tak - Garina są to słowa!

Lecz Dunia wcale nie z tych.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×