Przejdź do komentarzyFantom wspólnoty /3/ A. Sołżenicyn - Rosja na dnie, 1998
Tekst 94 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaproza
Data dodania2018-12-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń314

A zatem, jako się rzekło, nie było wówczas żadnej perspektywy spojrzenia w przyszłość - czym będzie za rok, za kilka lat ta tak naprędce konstruowana Wspólnota Krajów Niezależnych, i jak potoczy się cały ten już rozpoczęty proces.


Najgrubszego kalibru błędem ojców założycieli nowopowstałego tworu było zatajenie układów przed Nazarbajewem: Kazachstan został postawiony w sytuacji między młotem a sierpem, a jego prezydent - głęboko upokorzony, i znowu: nie ma tam choćby cienia refleksji, że również i w tej azjatyckiej republice porzuconych na los szczęścia zostało blisko 7 mln Rosjan. Jesteśmy tak ogromnym mnogoludnym narodem, że tak malutkie `odpryski` spokojnie możemy złożyć w ofierze.


Tymczasem zainicjowany już proces dezintegracji przebiegł tak, że cali ci liderzy nieledwie wszystkich byłych republik związkowych - te wyhodowane w ciągu całych dziesięcioleci metodą `ukorzeniania aparatu władzy` partyjno-narodowe a faktycznie nacjonalne wierchuszki - te wierchuszki i ci ich liderzy natychmiast ogłosili gotowość wstąpienia ... do WKN. (Niezależność swoją proklamując, z marszu poczuli chwiejną nieważkość swego wyzwolenia, bo - bez jakiegoś centrum zarządzajacego? - jak tu żyć dalej??)


I tak oto z taką samą nieprzemyślaną beztroską wszyscy oni z mety też zostali tamże przyjęci, co oznacza przecież, że dopiero co w pył i proch rozwalone ZSRR - gdzie wszak wciąż jeszcze istniały całe masy państwowo istotnych i ważnych ekonomiczno-społecznych powiązań i potężnych spojlerów gospodarczych - zamieniono na surogat nowej *wspólnoty*, w której (oprócz Rosji) nikt przed nikim nie był zobowiązany do niczego. Co jeszcze bardziej pokazywało absurdalność tego projektu.


Nie, ponowne zmartwychwstanie Kraju Rad nie leżało w niczyim interesie także dla samego dobra narodu rosyjskiego - skończyłoby się bowiem na zatopieniu tych 7 milionów ludzi w azjatyckim, jak te drożdże pączkującym, żywiole. Stare kontury zewnętrzne ZSRR dla nas są bezpowrotnie utracone, i wszelkie zakusy na temat ich przywrócenia są jedynie - mrzonkami. Co więcej, byłyby one bardzo szkodliwe: wszelkie podobne żądania czy rozmowy o reanimacji Sowietów tylko pogłębiłyby w tych odciętych republikach nastroje wrogości do tych Rosjan, których tam porzuciliśmy, zaprzedali i skazali tym samym na dalsze dodatkowe represje. Przecież i w nas samych takie hasła jedynie tumanią naszą własną narodową tożsamość.


W 1991 r. kompletnie przeoczono - jeśli jeszcze istniała - jedyną madrą strategię: rzeczywiste, wzajemnie solidne zjednoczenie wszystkich naszych trzech słowiańskich republik z Kazachstanem - w jedno państwo federacyjne, jak to jest w USA (*konfederacja* - to fatamorgana) - i nikogo więcej w tym Kwadracie. Jedynie w takiej kombinacji Rosjanie i Ukraińcy pozostaliby w jednej i tej samej ojczyźnie. (Tych pozostałych, odseparowanych w mniejszych byłych republikach ZSRR na pewno dałoby się fizycznie realnie przesiedlić z powrotem do nas).

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo ciekawie i niezwykle rzeczowo przedstawiony problem, Wkradł się jednak błąd ortograficzny. "Nowo powstały" to dwa słowa, a więc nie "nowopowstały".
Ponadto przed "a faktycznie" przydałby się przecinek.
avatar
Ciężkozbrojny, lekkostrawny, świeżomalowany, małomówny czy nowopowstały - to jedynie wzorcowy z dwóch klepek zlepek w postaci przysłówka i imiesłowu, które zawsze piszemy łącznie.

Chyba, że piorun w ten rabarbar strzelił, a ja o tym nic nie wiem :)
avatar
Dziękuję Ci Emilio za ten reportaż. Dużo się dowiedziałam. Mam duże luki w tym temacie, że się tak wyrażę. W tamtych latach tego typu wiadomości do Niemiec tak szybko nie ocierały.
avatar
Mam taki zwyczaj, ze jeżeli mam wątpliwości, to sprawdzam w słowniku. Tym razem sprawdziłem w "Nowym słowniku ortograficznym" PWN. Na stronie 472 mamy zwroty: nowo kupiony, nnowo poślubiony, nowo powstający, nowo powstały, nowo przybyły, nowo przyjęty.
Natomiast w wymienionym wyżej słowniku oraz w "Słowniku języka polskiego" PWN nie ma słowa "nowopowstały".
Proszę sprawdzić!
avatar
Co zatem zrobimy - w tym mata pacie - z pociągami daleko/bieżnymi?? Przecież to TA SAMA kategoria ortograficzna.

Być może ktoś kiedyś ten węzeł gordyjski "mieczem Damoklesa" Aleksadra Wielkiego jednym cięciem przetnie.

Dyskusja nasza na temat reguł i wyjątków w polskiej pisowni jest czysto akademicka (??), a wolałabym, byśmy tutaj, na Publixo, skupiali się przede wszystkim na walorach literackich. Także na walorach tej publicystyki - na Sołżenicynie i jego rewelacjach
avatar
Uwaga: tłumacząc ten tekst trzymałam się jak najściślej oryginału - w tym bardzo ciekawej, własnej interpunkcji Sołżenicyna (vide obfitość dodatkowych wtrąceń w nawiasach)
avatar
Sądzę, że nie musimy nic z tym robić. Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości reguły języka polskiego ustalone przez Radę Języka Polskiego PAN. Tyle i tylko tyle!
A skoro w ocenie tekstów jest pozycja dotycząca poprawności językowej, dlatego w swoich komentarzach biorę to pod uwagę, starając się rzeczowo uzasadnić swoje komentarze i oceny. To chyba normalne!
avatar
Rzeczy mi znane, ale to z racji zainteresowań i pracy. Tu jednak jest spojrzenie Rosjanina,a więc jakby od wewnątrz.
PS. Zaciekawił mnie dyskurs o zapis "nowo powstały". Nie znam się, więc poszukałem. Jednak pisze się oddzielnie, jak napisał prof. Mirosław Bańko:
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nowo-utworzony;104.html
avatar
Poprawność - to kategoria obejmująca wszystkie warstwy języka. Ortografia i interpunkcja dotyczą jego czubeczka "wierzchołka góry lodowej": graficznego zapisu. Tymczasem język - to potężna struktura dynamiczna, obejmująca całość zjawisk i procesów związanych z mową, komunikacją werbalną, słowotwórstwem, archaizacją leksyki, semantyką, logiką, itd., itd.

Niektórzy Piszący byli/są/i będą dyslektykami i mają również czasami kłopoty z dysgrafią - co w niczym nie umniejsza ich dokonań literackich.

Ale ja się w sumie nie znam na tym, więc może niech głos w tej sprawie zabiorą lepsi od nas eksperci
avatar
Chciałbym zasiadać w tej Radzie. To musi być niezła fucha.
Nowopowstały zawsze się pisze razem, od króla Ćwieczka. Słowo owo zostało zapisane na chomącie konia króla Władysława Jagiełły, a chomąto przekazano do Instytutu Pamięci Narodowej, przez Adolfa Fuksa, który prowadzi stadninę w Teksasie.
© 2010-2016 by Creative Media
×