Przejdź do komentarzyŚródpamięć
Tekst 137 z 161 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-10-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń118

nigdy nie ma mnie w pełni. 

co przez to rozumiem? niestabilność. 

ksobność. nie dawanie się pojąć 


jeśliby mi się zdechło 

- a i tak prędzej, czy później to nastąpi 

(nieśmiertelność i życie pozagrobowe 

to smutne bajki) 

- zaraz zostanę... oszpecony. zdeformowany. 


przeinaczą, pozostałe na powierzchni 

zipiące jeszcze skurczysyny 

esk-koledzy z klas, sąsiedzi 


każdy będzie pamiętał koślawiej 

mniej, lub bardziej błędnie 


dosztukują się wydarzenia, dopiszą melodramaty 

moje niewypowiedziane słowa 

(`ja` - użytkownik komputera Elwro 800 Junior 

- choć w rzeczywistości nawet 

nie widziałem takiego cuda - 


żebrzący o dwa złote, których brakuje 

do flaszki denaturatu 

albo złodziejowaty i pozbawiony honoru bezJa) 


więc ucieka się w noc, pustą i surową 

wokół - taniec z gwiazdami, nieposkramialny. 

pełgają srebrne łuski. tylu mnie 

tak wielu podobnych z zewnątrz 

różniących się w szczegółach, albo i wcale 

wymyślonych, mnie - czystych przekłamań 

wybełkotanych 

- bierze w dłonie okruchy, wiruje 


nabijanie rytmu. epileptofilia. byle dalej! 


ponad głowami wyrastają miasta 

sztuczne, z łyka i kory 

dobrze ukorzenione domy jednorodzinne 

kamienice o rozłożystych gałęziach 


przytulne pokoiki 

na ścianach - lustra idealnie skrojone pod 

naszą wspólną twarz 


powietrze - też jakby na miarę 

mieścimy się w nim cali 

włącznie z cieniami 


i zatracamy się, każde ja 

odpływa w innym kierunku 


pojutrze będzie padać grad

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
tylu mnie
tak wielu podobnych z zewnątrz
różniących się w szczegółach

(patrz środkowe partie tekstu)

Ksobność, kompulsywny narcyzm, wieczne grzebanie się w sobie, zassanie na temacie "ja"- mikrocząsteczka /kiedy dookoła ciebie taaaaaaaki Kosmos wszystkiego!/ - to prosta jak kulą strzelił. W łeb
avatar
więc ucieka się w noc
pustą i surową

/a kiedy dzień wstanie
ucieczka z garbem
potrojonego "ja"
trwa nadal/

Introwertyk straci całe życie - i nie zauważy w nim nikogo i niczego - poza sobą.

To dołujący oślepiający przekaz bez cienia
avatar
pojutrze będzie padać grad

(vide końcowa konkluzja)

Zawieszenie na "ja" świat zamyka aż do powłok twojej skóry, co -

jak folia z suwakiem od stóp do głów

odcina ci powietrze.

Już nie żyjesz
© 2010-2016 by Creative Media
×